West Ham United przypomina prawdziwą sinusoidę. Jeszcze w poprzednich rozgrywkach Premier League zespół prowadzony przez Davida Moyesa bił się do ostatniej kolejki o utrzymanie. W obecnym sezonie „The Hammers” zajmują piąte miejsce w tabeli ligi angielskiej (przed meczem z Wolverhampton) i są w niej przed takimi zespołami jak Tottenham, Liverpool, Everton czy Arsenal. Skąd zatem wziął się fenomen „Młotów”? Jaka w tym zasługa Davida Moyesa?
Jednym z cichych i spokojnych bohaterów obecnych rozgrywek jest trener West Hamu – David Moyes. Szkot publicznie wydaje się pozostawać w cieniu takich menedżerskich gwiazd jak Carlo Ancelotti czy Dean Smith, którzy wykonują dobrą robotę w innych angielskich klubach. Prowadzony przez niego West Ham wydaje się być na dobrej drodze, aby osiągnąć rezultat, na który tak długo czekają fani „Młotów”.
Początki bywają trudne…
Pierwsza przygoda szkockiego trenera z West Hamem rozpoczęła się w sezonie 2017/2018. Moyes miał trudne zadanie, bowiem musiał walczyć o utrzymanie na najwyższym szczeblu rozrywkowym w Anglii. Ostatecznie udało mu się to zadanie wykonać. West Ham zajmując 13. miejsce w tabeli, pozostał na kolejny sezon w Premier League. Władze klubu podjęły jednak decyzję o poszukaniu nowego trenera, który miał za zadanie wydobyć z drużyny niewątpliwy potencjał.

Historia nie napisała scenariusza, który byłby satysfakcjonujący dla władz klubu i kibiców „Młotów”. Przez dwa lata nie zbudowano niczego, co mogłoby chociaż przybliżyć West Ham do gry w europejskich pucharach. Klub pożegnał się z Manuelem Pellegrinim, obecnym menedżerem Realu Betis, a trenerem „The Hammers” ponownie został David Moyes. Taki rozwój wypadków niekoniecznie był przekonujący.
Pomimo wywiązania się z poprzedniego zadania Moyesa nie uznano za trenera, który mógłby dać coś więcej drużynie, zrobić krok w kierunku europejskich rozgrywek. W momencie, w którym Szkot wrócił na ławkę trenerską West Hamu, 57-latek miał za zadanie ponownie utrzymać „The Hammers” w Premier League. Moyes po raz kolejny wykonał powierzone mu zadanie.
Falstart na początku rozgrywek
Początek obecnego sezonu nie zaczął się najlepiej dla klubu ze stolicy Anglii. Piłkarze West Hamu zaliczyli falstart, przegrywając dwa pierwsze spotkania na starcie sezonu. W pierwszym meczu przegrali na własnym stadionie 0:2 z Newcastle, a następnie musieli zaznać goryczy porażki w derbach z Arsenalem. Dobrej atmosfery wokół zespołu nie budowały też sytuacje pozaboiskowe. Klub postanowił zrezygnować z usług wychowanka – Grady’ego Diangany. Jego odejście do West Bromu wywołało u sympatyków „The Hammers” dużo krytycznych głosów wobec zarządu klubu. Głos ten podzielił także kapitan zespołu – Mark Noble.











