Trener Atletico Madryt, Abel Resino, nie zamierza składać broni po przegranym meczu z FC Porto w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów. „Smoki” zwyciężyły 2:0, jednak menedżer ze stolicy Hiszpanii uważa, że mecz był bardzo wyrównanym widowiskiem.
Presja nad menedżerem Atletico Madryt rośnie z tygodnia na tydzień. Klub ze stolicy Hiszpanii nie zdołał wygrać żadnego meczu od siedmiu spotkań. W ostatnim pojedynku „Los Indios” przegrali z FC Porto 2:0, po bramkach Rolando i Falcao.
Resino nie zamierza składać broni i deklaruje, że będzie walczył dalej.
– Zawsze skupiam się na rzeczach, które jestem w stanie wykonać. Wydaje mi się, że starania całego zespołu były widoczne w trakcie całego meczu – powiedział dla goal.com, po czym dodał:
– Musimy nadal walczyć i wierzyć w to, co robimy. Po stracie pierwszej bramki zaczęły się schody, bo Porto jest znakomitym zespołem. Jednak uważam, że nie byliśmy zespołem gorszym, a gra po obu stronach była porównywalna – zakończył menedżer madryckiego zespołu.
W sobotę Atletico podejmie na Vicente Calderon zespół Realu Zaragoza. Będzie on okazją, by przerwać fatalną serię.









