Święta Bożego Narodzenia to czas życzeń. Swoim podzielił się Cesc Fabregas, który ujawnił, że chciałby przedłużenia umowy przez szkoleniowca Barcelony, Pepa Guardiolę.
Piłkarz, który trzy miesiące temu za kwotę 35 milionów funtów przeniósł się do stolicy Katalonii, nie ukrywa, że dobrze czuje się w Barcelonie.

– Moim marzeniem od dziecka było zostać piłkarzem Barcelony, ale teraz, skoro już tu jestem, chcę grać dla Pepa, ponieważ on wie, co jest najlepsze dla piłkarzy. To, czego nauczyłem się w ciągu ostatnich trzech miesięcy, jest niewiarygodne. Dla klubu pozostanie Guardioli na kolejne lata jest niezwykle ważne – podkreślił Cesc.
– Piłkarze grają dobrze, ale on jest tym, który kieruje tą maszyną. Bardzo cieszę się grą tutaj i okazuje się, że są w piłkarskim świecie sprawy, których się nawet nie podejrzewa. W telewizji można zobaczyć Barcelonę prezentującą wspaniały futbol, ale dopiero pobyt tutaj jest niewiarygodny. To cudowne być częścią tego zespołu – podsumował piłkarz.











