Niedzielny poranek, kibice piłki nożnej w Polsce budzą się z bólem głowy, lecz uśmiechem na twarzy. Poranna kawa smakuje wspaniale, a prasówka przynosi same dobre wieści. Tak! Wreszcie jesteśmy dumni! Naprawdę zremisowaliśmy z Hiszpanią i dalej jesteśmy w grze o awans z grupy. Nasza kadra w końcu pokazała wymagany przez kibiców charakter, a lider reprezentacji wziął przykład z innych i strzelił gola wtedy, kiedy tego potrzebowaliśmy. Dzień nie mógł zacząć się inaczej, wszystkie niedzielne mecze przeszły w cień tego sobotniego, najważniejszego dla nas. Zapraszamy na kolejny EuroRaport iGola.
W niedzielę rozegrała się jednak ostateczna rywalizacja o miejsca premiowane awansem w grupie A. Spotkanie pewnych kolejnej rundy Włochów z walecznymi Walijczykami miało zadecydować o tym, kto wygra całą grupę. Italia, choć w rezerwowym składzie, bez problemu rozprawiła się z przeciwnikiem. Dla Szwajcarów i Turków stawką spotkania było trzecie miejsce pozwalające przedłużyć nadzieję na wyjście z grupy. Jedna z drużyn musiała jednak wygrać spotkanie i to „Helweci” odprawili rywala do domu. Mecz obfitował w piękne bramki, ale uznawani za czarnego konia Turcy po prostu nie dojechali na ten turniej. Po raz kolejny zagrali poniżej oczekiwań i z trzema porażkami na koncie zakończyli swój udział w Euro 2020.
Echa meczu w Sewilli
Zanim przejdziemy do wczorajszych wydarzeń, to wróćmy jeszcze do meczu „Biało-czerwonych”. Na pomeczowej konferencji selekcjoner „La Furia Roja” komplementował polską reprezentację. Lusi Enrique stwierdził, że podobała mu się gra Polaków, którzy byli najsilniejszym rywalem, z jakim przyszło się zmierzyć Hiszpanom w grupie. Skrytykował również Ferrana Torresa za przedmeczowe wypowiedzi jakoby hiszpańscy obrońcy mieli „zjeść” Roberta Lewandowskiego. Brak pokory swojego podopiecznego zrzucił na młodość.
Paulo Sousa na konferencji prasowej mówił dużo o mentalności swoich piłkarzy, którzy w tym spotkaniu pokazali odwagę i ambicję. Podkreślił, że właśnie do tego zachęca swoich podopiecznych i szczególnie w drugiej połowie udało się to uzyskać. – Szukaliśmy zwycięstwa w starciu z jedną z najlepszych drużyn świata. To sprawiło, że jestem dumny – powiedział Paulo Sousa.
– Po tym wszystkim, co wydarzyło się w ostatnich paru dniach, dzisiaj było widać to, co każdy Polak chciał widzieć: prawdziwą drużynę z sercem i z dumą – mówił po remisie z Hiszpanią Wojciech Szczęsny dla TVP Sport.
Robert Lewandowski w rozmowie z tą samą stacją wyraził radość z postawy całego zespołu. Zaznaczył jednak, że przed naszą kadrą najważniejszy mecz ze Szwecją, w którym według naszego kapitana nie będziemy faworytem.
– Z lekkim opóźnieniem, ale mam nadzieję, że ten turniej dopiero się dla nas zaczyna – dodał Kamil Glik.
Żeby nie było tak słodko, zaczęły docierać do nas niepokojące informacje, że występ Jana Bednarka w meczu ze Szwecją może być zagrożony. Polski obrońca od początku mistrzostw zmaga się z kontuzją mięśniową, a spotkanie z Hiszpanią zakończył przed czasem. Znów będzie nas czekała walka o powrót do pełni zdrowia obrońcy.










