Piłkarskie mistrzostwa Europy zawsze elektryzowały wszystkich kibiców futbolu, w końcu raz na cztery lata spotykały się najlepsze drużyny Starego Kontynentu. W tym roku nie jest inaczej, choć z wiadomych względów atmosfera wokół Euro nieco opadła. Nie wszyscy kibice będą mogli wejść na stadiony. W strefach kibica czy barach będzie zaś ograniczona liczba kibiców. Wszystko to sprawia, że przekaz telewizyjny mistrzostw docierający do domów stanie się jeszcze ważniejszy niż podczas poprzednich imprez. Pojawia się więc pytanie, czy Telewizja Polska stanie na wysokości zadania?
Siedem duetów komentatorskich, wielogodzinne studia, analizy, dyskusje i wielkie piłkarskie emocje. Tak niezwykle ciekawie zapowiada się Euro 2020 na antenach TVP. A za to wszystko będą odpowiadać jedni z najlepszych ludzi w kraju. Bowiem przy Woronicza przed startem imprezy zdecydowano się postawić na de facto najlepsze nazwiska komentatorskie w kraju, na wielu byłych reprezentantów Polski w rolach ekspertów. Do tego zaproszono byłych i obecnych trenerów czy sędziów, którzy będą przyglądać się temu, co dzieje się w 11 miastach gospodarzach mistrzostw Europy. A wszystko to w powstającym studiu, które jest przygotowywane specjalnie na tę imprezę. Wszystko wydaje się więc być w najlepszym porządku. Ale czy na pewno?
Komentatorzy i eksperci z najwyższej półki
Nie ma co owijać w bawełnę, Telewizja Polska w tym roku postawiła na prawdziwych fachowców. Mateusz Borek i Rafał Wolski to komentatorskie nazwiska, które znaczą w tym kraju bardzo dużo. Pierwszy nieodzownie kojarzy się z reprezentacją Polski i m.in. jej sukcesem z 2016 roku. Drugi zaś to głos, który znają wszyscy kibice Ligi Mistrzów i ligi hiszpańskiej, którą przez lata relacjonował Wolski. To oczywiście nie wszystko, przecież od wielu lat przy Woronicza pracuje Jacek Laskowski czy legenda – Dariusz Szpakowski. Do tego mecze Euro skomentują Maciej Iwański, Michał Zawadzki i Sławomir Kwiatkowski. Czyli reasumując, przy Euro będzie pracować aż siedmiu różnych komentatorów, wśród których trzech można bez wątpliwości zaliczyć do absolutnego topu w Polsce. Z kolei pozostali dobrze wykonują swoją pracę i zazwyczaj po prostu przyjemnie się ich słucha.
Nie sposób jednak pominąć Dariusza Szpakowskiego. To właśnie legendarny komentator Telewizji Polskiej skomentuje m.in. finał tegorocznych mistrzostw Europy. Na głosie Szpakowskiego wychowało się kilka pokoleń polskich kibiców, relacjonował on m.in. osiem turniejów Euro i jeśli wierzyć plotkom, dziewiąte mistrzostwa Starego Kontynentu będą jego ostatnimi. O zakończeniu kariery przez Szpakowskiego mówiło się już od kilku lat, ale coraz mniejsza liczba komentowanych meczów i tzw. nowa fala komentatorów wchodząca na rynek doprowadzają do faktu, że tuż po finale komentator pożegna się z widzami.










