Euro 2016 – turniej w trakcie Ramadanu, świętego miesiąca islamu


31 maja 2016 Euro 2016 – turniej w trakcie Ramadanu, świętego miesiąca islamu

"Bóg jest wielki. Wyznaję, że nie ma boga prócz Allaha. Wyznaję, że Mahomet jest Jego wysłannikiem. Przychodźcie na modlitwę. Przychodźcie ku zbawieniu. Bóg jest wielki. Nie ma boga prócz Allaha". Adhan - muzułmańskie wezwanie na modlitwę, które pięć razy dziennie rozlega się z minaretów meczetów. Wezwanie, które szczególnie głośno będzie się rozlegać w trakcie Ramadanu - dziewiątego miesiąca islamskiego kalendarza. Miesiąca, który w tym roku niemal całkowicie pokrywa się z terminarzem mistrzostw Europy we Francji.


Udostępnij na Udostępnij na

https://www.youtube.com/watch?v=mUHDYlJHaOQ

W niektórych muzułmańskich miastach przed świtem, w trakcie świętego miesiąca rozlega się jeszcze jeden dźwięk. Bicia w bębny lub też inny, mający obudzić śpiących braci w wierze. Po co? Powód jest błahy – po to, by przygotowali sobie śniadanie. Uśmiechnęliście się? Niesłusznie. Nie chodzi tu tylko o zwykłą ludzką troskę. Chodzi o coś więcej. O zbawienie. Ramadan jest świętym miesiącem, w którym obowiązuje zakaz spożywania pokarmów i picia od świtu aż do zmierzchu. Wspomniane bębny są zatem spowodowane troską. Troską o życie wieczne. „Bracie! Wstań, przygotuj posiłek i zjedz go przed świtem! A potem nie grzesz! Allah patrzy!” Zakaz jedzenia i picia to nie jedyne obostrzenia, które czekają na „poddanych Bogu” w dziewiątym miesiącu roku. Innymi są między innymi: zakaz palenia tytoniu, zakaz uprawiania seksu, zakaz używania kosmetyków. Przypomnę, wszystko od świtu do zmierzchu.

Skąd jednak wziął się Ramadan? Jest to miesiąc, w którym Mahomet dostąpił pierwszych objawień anioła Dżibrila, w trakcie których zaczął spisywać Koran. Miało to miejsce w 610 roku. Te wydarzenia zakończyły okres Dżahiliji – czas przedislamski, czas ciemnoty, pogaństwa i niewiedzy. To one dały początek państwowości islamskiej, która w kolejnych latach miała rozlać się na prawie cały, znany wówczas świat. Wreszcie to one dały początek islamowi, religii, która już w swojej nazwie wskazuje, kim jest wyznawca jedynego Boga. „Islam” i „muslim” zawierają ten sam rdzeń spółgłoskowy, rdzeń, który w języku arabskim oznacza „być posłusznym”. To właśnie na pamiątkę tych wydarzeń muzułmanie poszczą co roku przez cały miesiąc. Wezwanie, a właściwie nakaz postu jest zawarty pośród pięciu filarów islamu, którymi są kolejno: Wyznanie wiary (arab. – szahada), Modlitwa (salat), Jałmużna (zakat), Post (saum), Pielgrzymka do Mekki (hadżdż). I muzułmanie pozostają tym filarom posłuszni już przez ponad 1400 lat.

Teraz przejdźmy do konkretów. Czerwiec i początek lipca to miesiące ciepłe, żeby nie powiedzieć gorące. Temperatury panujące na zewnątrz, powiedzmy na południu Francji, zmuszają do częstego uzupełniania płynów. Brak picia i jedzenia może prowadzić do słabnięcia organizmu, a nawet do omdleń. Przypomnijcie sobie, jak zachowujecie się, kiedy nie zjedliście nic od kilku godzin? Zdenerwowanie? Przekleństwa pod nosem? Chęć przyłożenia komuś? Wyobraźcie sobie teraz grupę 23, ba nawet 10 gości, którzy muszą cierpieć takie katusze podczas zgrupowania reprezentacji. Jeśli dodamy do tego fizyczne osłabienie organizmu, sukces na mistrzostwach Europy wydaje się nieosiągalny. Co zatem mają począć reprezentacje Turcji, Albanii, Niemiec czy Francji?

A_packed_house_-_Flickr_-_Al_Jazeera_English
Mekka – święte miejsce muzułmanów (fot. Kl.wikipedia.org)

O podejście muzułmanów do Ramadanu spytałem mieszkającego w Polsce Faycala – pół Polaka, pół Algierczyka, który wychował się w Algierii.

„Ramadan jest najbardziej przestrzeganym świętem muzułmanów. W islamie to modlitwa powinna być na pierwszym miejscu. Mimo to, zauważyłem, że prawie połowa ludzi w ogóle się nie modli. Jeżeli jednak chodzi o Ramadan, w Algierii przestrzegają go wszyscy, nawet dzieci. W sumie nigdy nie spotkałem się z kimś kto by nie przestrzegał postu. Wiadomo są wyjątki, jak ktoś jest chory, starszy albo w podróży. Generalnie jednak nie spotkałem się by ktoś łamał post bez powodu”.

W islamie brak osoby, która – niczym papież w katolicyzmie – byłaby strażnikiem jedności doktryny. Stąd też przepisy „religii pokoju” spotykają się z przeróżną interpretacją przez imamów. Istnieje jednak ogólnie przyjęta zasada, która pozwala kobietom w ciąży, schorowanym czy podróżującym na obejście zakazów Ramadanu. Mogą oni opuścić post pod warunkiem, że później „odrobią” dokładnie taką samą liczbę dni jak te, w których nie pościli. Tak było chociażby w trakcie mistrzostw świata, kiedy to islamskie reprezentacje „odroczyły” Ramadan na później. Wydaje się to jedynym rozsądnym rozwiązaniem w sytuacji, gdy co kilka dni gra się mecz wymagający maksymalnego wysiłku fizycznego. Nie wyobrażam sobie, by któryś z wyznawców Allaha powołanych na ten turniej miał postąpić inaczej.

 

13.08.2013 Polska - Turcja U21 3:1
Piłkarze reprezentacji Turcji mogą skorzystać na wyciszeniu z okazji Ramadanu (fot. Grzegorz Rutkowski/iGol.pl)

Jeśli problem sprawności fizycznej w czasie Euro mamy rozwiązany, zastanówmy się, czy Ramadan może mieć jakieś pozytywne skutki na muzułmańskich zawodników? Wydaje mi się, że tak. Dziewiąty miesiąc roku to nie tylko czas abstynencji od pokarmów i napojów. To również czas wzmożonych praktyk religijnych. Jego celem jest duchowe i fizyczne wzmocnienie wiernych, zwrócenie się ku Bogu jako jedynej ostoi ludzkiego życia. Ramadan sprzyja więc wyciszeniu. „Cisza, spokój, skupienie” – nie przypomina Wam to czegoś? Czyż nie słyszymy tego przy okazji każdego zgrupowania przed dużą imprezą? No właśnie. Reprezentacje z dużym procentem muzułmanów mogą być bardziej skupione i skoncentrowane. Mogą być „odcięte” od całej medialnej otoczki, szumu w okół nich i podchodzić do spotkań z „czystą głową”. Wydaje się, że wobec przeniesienia zakazu jedzenia i picia na okres po Euro, Ramadan może wyjść muzułmanom na dobre.

Jeśli spojrzymy na skład grup mistrzostw Europy we Francji, zauważymy, że może być to najbardziej „muzułmańskie” Euro w historii. W turnieju zagrają reprezentacje Turcji i Albanii, czyli krajów, w których religią dominującą jest islam. Turcja co prawda, po rewolucji Ataturka, jest krajem laickim. Mimo to każdy ateista czy agnostyk jest oficjalnie muzułmaninem. Wobec tego wyznawcy islamu stanowią aż 99% procent wszystkich mieszkańców tego kraju. We Francji zagra oczywiście również reprezentacja gospodarzy, w której kadrze znajdziemy kilku zawodników, których korzenie sięgają krajów muzułmańskich. Podobnie sprawa wygląda z Belgią, Szwajcarią, czy też reprezentacją Włoch, w której będziemy oglądali pochodzącego z Egiptu Stephana El Shaarawy’ego. Najgłośniejsze jednak „muzułmańskie” nazwiska znajdziemy w kadrze naszych grupowych rywali – Niemców. Mesut Oezil, Sami Khedira, Shkodran Mustafi, Emre Can czy Antonio Ruediger, który pochodzi ze Sierra Leone, kraju, w którym muzułmanie stanowią 78% populacji.

Jest jeszcze jeden aspekt, który w kontekście Ramadanu może zastanawiać. Chodzi o wzmożoną aktywność religijną muzułmanów w tym czasie. Martwi mnie, że podobnie mogą myśleć terroryści, dla których zamachy są najlepszym sposobem na uwielbienie Boga. O życie piłkarzy i kibiców drżymy już od listopadowych zamachów we Francji. Wydaje się, że okres między siódmym czerwca a czwartym lipca, kiedy to trwa Ramadan, może być dla terrorystów okresem wzmożonej aktywności. Jestem jednak pewny, że służby bezpieczeństwa zrobią wszystko, by Euro było bezpieczne, a Ramadan pozostał jedynie miesiącem modlitwy i postu. Insha’Allah (arab. – Jeśli Bóg pozwoli).

Najnowsze