iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #24


Podsumowaliśmy to, co najważniejsze w wykonaniu polskich zawodników występujących za granicą

27 kwietnia 2026 iGol Stranieri: Podsumowanie weekendu #24
Foto Icon Sport/SIPA USA/PressFocus

Tym razem mieliśmy bardzo mizerny weekend w wykonaniu polskich piłkarzy występujących za granicą. Tylko kilku zdołało wpisać się na listę strzelców, a i nie doświadczyliśmy wielu asyst. Na uwagę zasłużyło kolejne czyste konto Mateusza Lisa, a w niedzielny wieczór wszystko nieco uratował bardzo dobry występ Oskara Pietuszewskiego. Co jeszcze udało nam się wyciągnąć z tych dni i opisać? Zapraszamy na podsumowanie.


Udostępnij na Udostępnij na

Gole

Jeszcze niedawno debiut w Serie A, jednak tuż po tym od razu zesłany ponownie do Primavery. Daniel Mikołajewski zbiera kolejne minuty w piłce młodzieżowej, a w miniony weekend strzelił swojego siedemnastego ligowego gola. Parma Calcio U20 pokonała u siebie 2:0 Cremonese U20 i wskoczyła na pozycję lidera, wyprzedzając Cesenę U20. Do końca sezonu zasadniczego pozostały trzy kolejki, a następnie najlepsza szóstka powalczy w play-offach o tytuł. Gol Mikołajewskiego od 2:20

Z Włoch przenosimy się do Turcji, gdzie na drugim poziomie pięknego gola na otarcie łez strzelił Michał Nalepa. Jego Serik Spor w poprzedniej kolejce stracił szanse na utrzymanie w 1. Lig, lecz chce na koniec sezonu pokazać chociaż coś pozytywnego. W sobotę ich rywalem był Hatayspor, czyli czerwona latarnia ligi i drużyna Nalepy wygrała, choć z problemami 4:2. Dla Polaka było to pierwsze ligowe trafienie w sezonie i to w ważnym momencie, bo dające prowadzenie 3:2. Gol do obejrzenia poniżej – od 3:45.

Podsumowanie goli kończymy w Norwegii, a dokładniej w Dywizji 3. Aż tam musieliśmy zajrzeć, by znaleźć jeszcze jakieś trafienia polskiego zawodnika w zakończonym weekendzie. Swoje dwa pierwsze gole w sezonie strzelił Maciej Soboczyński, a rezerwy Rosenborga BK pokonały u siebie aż 5:0 rezerwy Aalesunds FK. Soboczyński to 19-letni napastnik, który w poprzednim roku miał dwucyfrowy dorobek w lidze. Być może w tym roku doczeka się debiutu w pierwszej drużynie.

Asysty

W sobotni wieczór przed drugą szansą na wywalczenie pucharu Grecji stanął Tomasz Kędziora. Jego PAOK Saloniki mierzył się w finale z OFI Kretą i totalnie zawiódł, przegrywając po dogrywce 2:3. Reprezentant Polski zanotował asystę przy golu otwierającym wynik spotkania, jednak to był jedyny miły moment tego dnia dla jego drużyny. PAOK cudem doprowadził do tej dogrywki, zdobywając bramkę w 97. minucie. To były jednak tylko złudne nadzieje, bo OFI i tak dopięło swego i zdobyło drugi w historii krajowy puchar.

W La Liga po dwóch meczach przerwy na boisku pojawił się Robert Lewandowski. Nasz napastnik rozpoczął wyjazdowe spotkanie w Getafe w podstawowym składzie i miał udział w zwycięstwie 2:0. Lewandowski w 74. minucie świetnie uruchomił w kontrze Marcusa Rashforda, który następnie swoim trafieniem przypieczętował trzy punkty. FC Barcelona ma jedenaście punktów przewagi nad Realem Madryt, zatem sprawa mistrzostwa wydaje się już rozstrzygnięta. W pięciu kolejkach wydaje się nierealne, aby „Królewscy” zdołali to odrobić.

W Regionallidze West swoją szóstą asystę w sezonie zaliczył Adrian Stanilewicz. Fortuna Koeln pokonała u siebie 2:0 SC Wiedenbruck i odskoczyła od drugiego RW Oberhausen na osiem punktów. Awans do 3. Ligi jest coraz bliżej, ponieważ do końca sezonu pozostały trzy kolejki.

Czyste konta

Grabara nadal z szansami na utrzymanie

Heroiczną walkę o byt w Bundeslidze toczy VfL Wolfsburg i w samej końcówce sezonu zaczyna zbierać cenne punkty. Tym razem Wilki zremisowały u siebie bezbramkowo z Borussią Moenchengladbach, a przy okazji drugie czyste konto w sezonie zanotował Kamil Grabara. Cztery wywalczone punkty w ostatnich dwóch spotkaniach powodują, że obecna strata drużyny Polaka do baraży o utrzymanie wynosi jeden punkt. W tej strefie na ten moment znajduje się St. Pauli. To jest dla nich jedyny punkt zaczepienia na trzy kolejki przed końcem sezonu. Do bezpiecznego miejsca strata wynosi aż sześć punktów.

Lis śrubuje swój wynik

Po trzech spotkaniach bez zwycięstwa, przełamania doczekało się Goztepe. Drużyna Mateusza Lisa pokonała u siebie 2:0 Antalyaspor i na cztery kolejki przed końcem sezonu zajmuje szóste miejsce w tabeli Super Lig. Trudno tu już myśleć o pucharach, ponieważ strata do czwartego Besiktasu wynosi cztery punkty, a drużyna ze Stambułu ma jeszcze mecz do rozegrania. Dodatkowo będący na piątym miejscu Basaksehir prezentuje ostatnio świetną formę i nawet o piątą lokatę łatwo nie będzie. Mateusz Lis za to zanotował swoje szesnaste czyste konto w tym sezonie i śrubuje tym samym swój znakomity dorobek. 29-latek nadal znajduje się w czołowej piątce bramkarzy w TOP 10 ligach Europy, mając tyle samo czystych kont co David Raya z Arsenalu. Lepszy od nich jest tylko Diogo Costa z FC Porto, mający dziewiętnaście czystych kont.

***

Podobnie jak w przypadku goli, tak i w przy podsumowaniu czystych kont przenosimy się do niższych lig. W Regionallidze Bayern trzynaste czyste konto zanotował Robin Lisewski, a rezerwy Norymbergi pokonały na wyjeździe 1:0 SV Viktorię Aschaffenburg. Zespół naszego bramkarza nadal jest liderem, z dwupunktową przewagą nad wiceliderem i zaległym meczem do rozegrania. Do końca sezonu pozostały trzy kolejki.

W Bundeslidze U19 za to drugi z rzędu mecz na zero z tyłu rozegrał Kamil Gunes. Karlsruher U19 pokonał u siebie 2:0 RW Walldorf U19 i awansował na drugie miejsce w grupie D. Dla Gunesa było to czwarte czyste konto w trwającym sezonie. W ostatnich dniach dodatkowo pojawiła się informacja, że od nowego sezonu 18-latek dołączy do drużyny rezerw Karlsruher, by móc dalej się rozwijać grając ze starszymi zawodnikami.

Podsumowanie innych wartych uwagi wydarzeń

Bardzo dobry występ Pietuszewskiego

Po minimalnie słabszym okresie, do formy ewidentnie wraca Oskar Pietuszewski. Nasz utalentowany skrzydłowy kilka dni temu prezentował się solidnie w meczu ze Sportingiem CP, zaś w niedzielę dał koncert w starciu z Estrelą Amadorą. 17-latek od początku pokazywał, że czuje się tego dnia bardzo dobrze i szybko przełożyło się to na konkret w postaci wywalczonego rzutu karnego. Na gola zamienił go Deniz Gul, który doczekał się przełamania po bardzo długim czasie. Turek dwadzieścia minut później dołożył i drugie trafienie, a akcję bramkową rozpoczął Pietuszewski, świetnie przenosząc akcję z lewej na prawą stronę. Jego podanie dobrze wykorzystał Alberto Costa, następnie świetnie dośrodkowując właśnie do Gula.

Poza tymi dwiema sytuacjami, Pietuszewski zaliczył sporo udanych starć z rywalami i wielokrotnie uprzykrzał im życie. Jego dobra postawa na tyle spodobała się trenerowi Fariolemu, że dał mu zagrać całe spotkanie. Był to pierwszy taki przypadek odkąd przyszedł do klubu. Cieszy, że Pietuszewski daje argumenty za tym, by dalej na niego stawiać. Widać u niego w ostatnim czasie rozwój taktyczny i to dobrze rokuje na przyszłość.

Powrót Stryjka

Miłe wydarzenie miało miejsce w sobotę w Szkocji. Po dużych problemach zdrowotnych do gry wrócił Maksymilian Stryjek. Nasz bramkarz znalazł się w podstawowym składzie na wyjazdowe spotkanie z Aberdeen, przegrane niestety 0:1. Dla Stryjka był to bardzo ważny moment, gdyż jesienią wykryto u niego problemy z sercem. Doprowadziło to do operacji w połowie listopada i to na pewno duża ulga, że udało mu się wrócić na boisko. Miejmy nadzieję, że to koniec jego problemów i będzie mógł jeszcze wiele lat robić to co kocha.

Makowski z awansem

Wielki sukces w Anglii osiągnęło Worthing FC, które pierwszy raz w historii zagra w National League. Drużyna Wiktora Makowskiego w sobotę pokonała u siebie 2:0 Ebbsfleet United i zapewniło sobie wygranie ligi, a także przy okazji wymarzony awans. Nasz zawodnik rozegrał całe spotkanie i tym razem nie wpisał się na listę strzelców. W nowej drużynie zdołał wiosną rozegrać osiem spotkań, w których strzelił cztery gole i zanotował jedną asystę. Łącznie w całym sezonie, włączając w to występy w Slough Town – jego dorobek to siedemnaście goli i dziesięć asyst. Świetny sezon i całkowicie zasłużony przeskok ligę wyżej.

Peda i Bereszyński w barażach

Po wielu latach przerwy spore szanse na powrót do Serie A ma Palermo FC. Klub z Sycylii w weekend zremisował na wyjeździe 1:1 z Reggianą i nie będzie w stanie już powalczyć o awans bezpośredni, ale ma zagwarantowaną grę w barażach. Dodatkowo zajmą miejsce w TOP 4, dzięki czemu zaczną wspomniane baraże od półfinału, co też daje pewien handicap. W zremisowanym starciu całe spotkanie rozegrał Patryk Peda, a Bartosz Bereszyński nie podniósł się z ławki. Ogólnie sytuacja doświadczonego reprezentanta Polski jest słaba, gdyż nie dostał żadnych minut od ponad miesiąca. Cieszy za to sytuacja Pedy, bo dobrze się tam rozwija i widać w nim potencjał na przyszłość – może już w lepszej lidze.

Spadek Helika i Płachety

W zgoła innej sytuacji są za to Michał Helik i Przemysław Płacheta. Ich Oxford United w sobotę stracił szanse na utrzymanie w Championship, mimo pokonania u siebie 4:1 Sheffield Wednesday. Helik standardowo rozegrał całe spotkanie, a Płacheta z powodu kontuzji znalazł się poza kadrą meczową. Jego już w tym sezonie na boisku nie ujrzymy. Jaka może czekać przyszłość obu Polaków po spadku? Zapewne czeka ich zmiana otoczenia, a odejście Płachety wydaje się już pewne.

 

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze