W pojedynku na szczycie grupy E Ligi Mistrzów Chelsea Londyn po raz kolejny pokonała Schalke 04 Gelsenkirchen 3:0. Pozytywnym bohaterem spotkania był strzelec dwóch bramek Samuel Eto’o, negatywnym zaś Timo Hildebrand, który przy pierwszej z nich popełnił kuriozalny błąd.
W pierwszych fragmentach meczu londyńczycy rozgrywali atak pozycyjny niezwykle chaotycznie, co dało gościom sposobność do kontrataków. W niespełna dziesięć minut na bramkę Cecha uderzali Draxler, Szalai i Fuchs, jednak wszystkie strzały były niecelne. Najbliższy otwarcia wyniku spotkania był ten pierwszy, który po dwójkowej akcji z Uchidą posłał piłkę po ziemi +około pół metra od lewego słupka.

Po zaskakującym naporze gości w początkowych minutach później piłkarze Chelsea uspokoili grę i zaczęli przeważać na boisku. W 20. minucie meczu doszło do sytuacji, w której bohaterami byli dwaj Niemcy. Z niespełna 25 metrów po rzucie wolnym wyśmienity strzał oddał Schürrle, jednak Hildebrand popisał się jeszcze lepszą interwencją. Golkiper Schalke po sparowaniu futbolówki wyraźnie był siebie zadowolony i dał temu upust w dzikim okrzyku. Chwilę później znów szczęścia szukał uderzeniem z dystansu Schürrle. Tym razem skrzydłowy nie trafił jednak w światło bramki.
Po nieco ponad pół godziny gry padła komiczna i groteskowa bramka dla Chelsea. Zbyt pewnie (chyba) czujący się na murawie Hildebrand zaliczył fatalną wpadkę. Niemiecki golkiper zbyt długo trzymał piłkę przy nodze i gdy już wszyscy koledzy byli pilnowani, najnormalniej w świecie spanikował. Zrobił rozbieg i chciał wybić piłkę, z tym że czujny Eto’o zdążył do niego dobiec. Futbolówka trafiła w nogę Kameruńczyka i poturlała się do pustej bramki. Tak niespodziewana strata gola wyraźnie podcięła skrzydła zawodnikom Schalke, którzy z perspektywy całej połowy wydawali się lepszą drużyną. Końcówka pierwszej części gry minęła na kilku niezbyt groźnych strzałach gospodarzy.
Na początku drugiej połowy piłkarze Chelsea spokojnie rozgrywali piłkę, lecz to znów goście z Gelsenkirchen stworzyli sobie dobrą okazję do wyrównania. Kolejny kąśliwy (i tym razem celny) strzał oddał Draxler, jednak Cech wykazał się świetnym refleksem. Niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła po znakomitej akcji Williana, który przejął piłkę w środku pola i pomknął w kierunku „szesnastki”. Brazylijczyk wyłożył piłkę do Eto’o, który po precyzyjnym uderzeniu w długi róg bramki znów wpisał się na listę strzelców.
Tuż po bramce ponownie z pozytywnej strony pokazał się Schürrle, który po charakterystycznym zejściu i strzale lewą nogę sprawił sporo kłopotów Hildebrandowi. Tuż po godzinie gry niepocieszony Jens Keller musiał zdjąć z boiska Draxlera, który od kilku minut zmagał się z mięśniowym urazem. Kolejne minuty spotkania mijały wyrównanej grze. Oba zespoły wydawały się już pogodzone z wynikiem rywalizacji.









