Trener Spartaka Moskwa, Unai Emery, wypowiedział się na temat najbliższego meczu swojej drużyny w Lidze Mistrzów. Rosjanie przyjadą na Camp Nou, a Hiszpan nie ukrywa, że będzie bardzo trudno.
Unai Emery trenerem Spartaka jest od kilku miesięcy. Już w pierwszym sezonie pracy z moskiewską ekipą los pozwolił mu na rozgrywanie meczu w ojczyźnie. W pierwszym spotkaniu fazy grupowej Champions League drużyna Baska przyjedzie do stolicy Katalonii, by postarać się o sprawienie sensacji.
– Bardzo cieszy mnie możliwość gry przeciwko Barcelonie, ponieważ to jedna z trzech największych drużyn świata, jeśli nie największa. Ścieranie się z nią to wielkie wyzwania. Moje wspomnienia z poprzednich meczów są bardziej pozytywne niż negatywne, ale teraz nie możemy niczego obiecać. Po prostu postaramy się cieszyć spotkaniem.
Hiszpan potwierdził też absencję byłego gracza Espanyolu, argentyńskiego defensora Nico Parejy. – Nie znajduje się w formie umożliwiającej grę w środowym meczu. Za to Jurado jest już w stanie rozegrać pełne 90 minut, od kilku dni pracuje na pełnych obrotach z resztą grupy. Zobaczymy, czy wystąpi od początku spotkania.
Na koniec Baska poproszono o skomentowanie sytuacji w La Liga po pierwszych czterech kolejkach. – To, że Barcelona wygrała na razie wszystkie mecze, nie jest żadną niespodzianką. Niespodzianka byłaby wtedy, gdyby tego nie zrobiła. To po prostu potwierdzenie tego, że w drużynie nic się nie zmieniło. Z kolei Madryt zaczął zdecydowanie poniżej oczekiwań. Dla niego normą też byłoby wygranie wszystkich starć. Jestem pewny, że już niedługo się pozbiera. To ekipa, która ma potencjał, by bardzo szybko stanąć na nogi – zakończył były trener Valencii.










