Valencia pokonała wczoraj PSV 4:2 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Mimo to trener zwycięzców, Unai Emery, narzekał na brak koncentracji swoich podopiecznych w końcowych fragmentach spotkania.
„Nietoperze” do 83. minuty po bramkach Ruiza, Paittiego i dwóch Soldado prowadziły jeszcze 4:0. Wtedy jednak Toivonen pewnie wykorzystał rzut karny, a tuż przed końcem straty zmniejszył jeszcze Wijnaldum. Taki wynik daje jeszcze cień szansy Holendrom w rewanżu w najbliższy czwartek.
– Zrobiliśmy wiele pozytywnych rzeczy w tym meczu, ale przytrafił nam się jeden krótki słabszy okres, który wyrządził wiele szkody. Zabrakło nam konsekwencji, która została ukarana dwoma bramkami tuż przed końcem.
– To dwa błędy, które można zrzucić na karb zbyt wielkiej pewności siebie. Musimy zachować tę samą koncentrację przez całe spotkanie. Zabrakło nam jej w krótkiej części gry, co źle wpłynęło na naszą dobrą pracę. To coś negatywnego i musimy się z tego uczyć. Mecz trwa 90 minut.










