Szkoleniowiec Sevilli przyznał, że Real zasłużył na zwycięstwo. Dodał później, że klub z południa Hiszpanii grał dobrze tylko w pewnych momentach.
Na Estadio Santiago Bernabeu podczas spotkania Realu Madryt z Sevillą kibice na brak goli nie mogli narzekać. Podopieczni Carlo Ancelottiego wygrali z Sevillą aż 7:3. Szkoleniowiec gości z Andaluzji, Unai Emery, przyznał, że jego zespół miał dobre momenty, jednak potem oddał inicjatywę i nie wywiózł korzystnego rezultatu ze stolicy Hiszpanii: – Udało nam się odrobić dwa gole. Później mogliśmy strzelić bramkę wyrównującą na 3:3, ale to Real zdobył czwartego gola i kontrolował spotkanie.
Trener Sevilli nie zrzuca winy na swoich podopiecznych. Twierdzi on, że Real zasłużył na zwycięstwo, bo cały czas grał konsekwentnie: – Nie winię za tę porażkę mojej drużyny. Real całkowicie zasłużył na sukces, a my graliśmy dobrze tylko w pewnych momentach.
Na koniec Emery przyznał, że dla jego drużyny najważniejsze będzie najbliższe ligowe spotkanie: – Dla nas najważniejsze będzie sobotnie spotkanie.










