Do rewanżowego spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Chelsea Londyn a Interem Mediolan pozostały już tylko godziny. Florent Malouda uchyla rąbka tajemnicy i otwarcie mówi o tajnej broni przeciwko liderowi Serie A.
Dzisiejsza potyczka to bez wątpienia hit kolejki rewanżowej 1/8 finału Ligi Mistrzów z trzech powodów. Po pierwsze – spotykają się dwie wspaniałe drużyny, które w swoich składach mają wielkie gwiazdy. Po drugie – po trzech latach na Stamford Bridge wraca wielka postać w historii „The Blues”, Jose Mourinho. Ostatni powód, to znajomość włoskiej drużyny przez trenera, Carlo Ancellotiego. Skrzydłowy Chelsea otwarcie mówi o sposobie na pokonanie rywala:
– Didier i ja po raz pierwszy graliśmy razem w drużynie Guingamp w 2003 roku. Już wtedy doskonale się rozumieliśmy. Wiem, że jak przychodzi nam grać arcytrudny mecz, wtedy możemy liczyć na Drogbę. Tego wieczóru, jego dyspozycja będzie dla nas bardzo ważna.
Dodatkowo został poruszony temat samego spotkania. Francuz powiedział:
– W pierwszym meczu mieliśmy dużo niewykorzystanych sytuacji. Dzisiaj, aby awansować, musimy być bardziej skuteczni. Strzeliliśmy gola w Mediolanie. Teraz wystarczy nam tylko jedna bramka do awansu, musimy być cierpliwi. Spodziewamy się, że Inter zagra inaczej niż w pierwszym meczu, jesteśmy na to przygotowani. Dzisiejszego wieczoru zagramy mądrą piłkę. Naszym celem nie jest jak najszybsze strzelenie bramki.









