Niewielu z nas przypuszczało, że przed końcem roku Wojciech Szczęsny będzie miał okrągłe zero, jeśli chodzi o występy w barwach Blaugrany. Dyskusja, która rozpala kibiców w całej Polsce, jest pełna populizmu i przekonania, że Inaki Pena jest głównym problem zniżkowej formy Barcelony. O ile do Hiszpana można się przyczepić o wiele, to w jednym aspekcie rozwinął się niebotycznie. Jego gra na przedpolu jest niesamowita, co przy wysoko ustawionej obronie FC Barcelona jest ogromnym atutem i wydaje się, że Hansiemu Flickowi o wiele bardziej pasuje taki styl nowoczesnego bramkarza.
Jakim bramkarzem jest Inaki Pena?
Hiszpan to wychowanek Barcelony, dla której rozegrał łącznie już ponad sto spotkań będąc głównie rezerwowym. W swoje karierze był również na wypożyczeniu w Galatasaray. Pena przeszedł także przez wszystkie szczeble wiekowe w reprezentacji Hiszpanii i zdobył młodzieżową LM z Barceloną. Jego osobą interesowały się w przeszłości Manchester United i PSG. Jego mankamentem jest na pewno wzrost, który jak na bramkarza jest dosyć przeciętny. Mianowicie Pena ma zaledwie 184 cm wzrostu, co często przeszkadza w bronieniu górnych piłek.
W poprzedniej kampanii Inaki Pena rozegrał 17 spotkań, w których wpuścił 32 gole i zaliczył trzy czyste konta. W tym sezonie również najlepiej nie jest, gdyż rozegrał jak dotąd 19 meczy i stracił 22 gole. Nie trzeba być ekspertem, by stwierdzić, że Pena to bramkarz bardziej na Levante, niż na Barcelonę. Hiszpan jest także najgorszym bramkarzem w Europie pod względem wyłapywanych wrzutek, jego wynik wynosi niecałe 2%.
Jednakże, tak jak każdy, ma on swoje plusy. Gdy okazało się, że do Barcy zawita Wojciech Szczęsny, Hiszpan musiał opanować do perfekcji pewien aspekt gry. Mianowicie, Inaki Pena to najlepszy bramkarz grający na przedpolu. Jego nienaganna gra nogami prowadzi do nie najgorszego rozprowadzania akcji. Jednak jest coś, co Pena robi najlepiej i zaskarbił tym sobie sympatię Hansiego Flicka. Mowa o jego wychodzeniu z bramki. Hiszpan notuje średnio 6,51 wyjścia z bramki na mecz. O ile nie dawna „wycieczka” w meczu Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund była nieudana, to nie można mieć do niego większych pretensji. Pena wychodząc z bramki próbował naprawiać błąd kolegów z bloku defensywnego.












