Baraż o grę w Ligue 1 wprowadzono w życie w sezonie 2016/2017. Wtedy odbył się mecz pomiędzy 18. drużyną Ligue 1 a trzecią siłą Ligue 2. Grająca na zapleczu ekipa Troyes pokonała Lorient w dwumeczu 2:1, dzięki czemu wróciła na salony po rocznej absencji. W sezonie 2017/2018 zmieniono nieco formę barażu. Czwarta i piąta drużyna Ligue 2 grały ze sobą mecz o możliwość zagrania z trzecią siłą Ligue 2. W tamtym przypadku Le Havre dzięki pokonaniu Stade Brestois mogło zmierzyć się z AC Ajaccio. Wygrany tamtego spotkania grał finał o awans z 18. drużyną Ligue 1, którą wtedy była Toulouse. Le Havre po pokonaniu Brestois odpadło z AC Ajaccio, przegrywając mecz w serii rzutów karnych. Ekipa Ajaccio dzięki wygranej zagrała dwumecz o awans z Toulouse. Niestety uległa 0:3 w pierwszym starciu i 0:1 w rewanżu i pozostała na zapleczu.
Obecnie startujące z teoretycznie najgorszej pozycji RC Lens pokonało Paris FC w serii rzutów karnych. Następnie po dogrywce wyszarpało zwycięstwo z Troyes, dzięki czemu miało okazję zmierzyć się z Dijon. Dijon zremisowało z Lens 1:1, dzięki czemu pojedzie na Stade Gaston Gerard w roli faworyta do awansu. Mecz z perspektywy trybun obejrzało ponad 37 tysięcy osób.
Mocne u siebie Lens
RC Lens w sezonie 2018/2019 grało bardzo dobrze na własnym boisku. Na Stade Felix-Bollaert straciło raptem dziewięć bramek i miało drugą najlepszą defensywę w lidze na własnym terenie. Mniej goli przed własną publicznością straciło tylko Paris FC. Paryżanie w 19 meczach dali sobie wbić tylko sześć bramek. Gra defensywna Lens znacznie się poprawiła w stosunku do poprzedniego sezonu. Stracili oni wtedy o 21 goli więcej niż teraz i zmiana w tym zakresie w głównej mierze pozwala im myśleć o awansie.
Żółto-czerwoni jak na standardy Ligue 2 też nieźle radzili sobie przed własnymi kibicami w ofensywie. Strzelili 30 bramek w 19 meczach, co daje piąty wynik w rozgrywkach. Więcej na swoim koncie miały Brestois, Metz, Le Havre i Valenciennes. Co ciekawe, RC Lens w poprzednim sezonie, który zakończyło na 14. miejscu, strzeliło tylko jedną bramkę mniej niż teraz.
Jednak nie tak kolorowo wyglądała ich gra na wyjeździe. Zgarnęli 25 punktów w 19 meczach, co dało im pod tym względem siódmy wynik w lidze. Strzelili w tych spotkaniach tylko 19 goli i tyle samo stracili. Jak widać, piłkarze Philippe’a Montaniera dużo gorzej radzą sobie w delegacji i może to być ich bolączką przed rewanżem z „Les Rouges”. Zwłaszcza że pierwszy mecz zakończył się remisem i Lens będzie musiało co najmniej raz znaleźć drogę do siatki w stolicy Burgundii.
Mentalność RC Lens
Zawodnicy RC Lens w porównaniu do poprzednich kampanii, kiedy z kretesem przegrywali walkę o awans, mają niesamowitą mentalność. Nieraz poniosła ich ona w ważnych meczach, co udowadniają w barażu. Kibice też są bardzo fanatyczni i niezależnie od tego, gdzie grają ich ulubieńcy, wspierają ich tak bardzo, jak tylko mogą.
– Właściwa mentalność to jest to, czego brakowało w ostatnich latach, gdy przykładowo dwa sezony temu awans wymykał się w dramatycznych okolicznościach w doliczonym czasie ostatniej kolejki (pamiętny awans Amiens do Ligue 1) – pod tym względem ten sezon jest zupełnie inny. W zespole jest duch walki, ja łączę to w dużej mierze z transferem charyzmatycznego defensywnego pomocnika – Guillaume Gilleta, który przez kilka lat z powodzeniem występował w Anderlechcie, a do Lens trafił po średnio udanej przygodzie w











