Argentyński skrzydłowy Realu Madryt Angel di Maria uporał się z kontuzją mięśniową i będzie do dyspozycji Jose Mourinho podczas środowego starcia z Barceloną w ćwierćfinale Pucharu Króla.
Hiszpański „As” informuje, że były piłkarz Benfiki Lizbona uraz zaleczył już w stu procentach i nic nie stoi na przeszkodzie, aby zagrał z „Barcą” od pierwszej minuty. Di Maria od dwóch dni trenuje już na pełnych obrotach. Reprezentant Argentyny w ośrodku treningowym „Królewskich” pojawił się wczoraj, nawet mimo to, że reszta piłkarzy dostała wolne od trenera po sobotnim starciu z Mallorcą.

23-latek na ostatnim zeszłorocznym treningu „Los Blancos” naderwał mięsień i był zmuszony pauzować w dwóch pojedynkach 1/8 finału Pucharu Króla z Malagą i dwóch ligowych meczach z Granadą i Mallorcą. Argentyńczyk mógł otrzymać powołanie na sobotnie starcie na Balearach, jednak Jose Mourinho nie chciał ryzykować nawrotem urazu przed tak ważnym spotkaniem pucharowym.
Powrót Di Marii oznacza prawie na pewno oddelegowanie na ławkę rezerwowych Jose Callejona, który okazał się bohaterem Realu Madryt w sobotnim meczu z Mallorcą, zdobywając zwycięskiego gola na pięć minut przed końcowym gwizdkiem.
Niestety z dzisiejszego treningu wicemistrzów Hiszpanii nie napłynęły najlepsze wieści. W porannej sesji treningowej nie wziął bowiem udziału Portugalczyk Pepe. „As” informuje, że powód jego absencji jest nieznany. Środkowy obrońca pozostał rzekomo na siłowni wraz z Samim Khedirą.











