W jednym z wczorajszych pojedynków w Lidze Mistrzów Manchester United wygrał na swoim stadionie z mistrzem Francji, Olympique Marsylia. Jednak zwycięstwo „Czerwonym Diabłom” nie przyszło łatwo, gdyż przyjezdni wysoko postawili poprzeczkę, będąc o krok od sensacji. Oto pomeczowe wypowiedzi obu ławek trenerskich.

Didier Deschamps (trener Olympique Marsylia):
Osiągnęliśmy to, co było naszym założeniem, czyli awansować do najlepszej szesnastki, a mimo to nasze ambicje sięgały dalej. Potykaliśmy się dziś ze wspaniałą drużyną, która budowana jest tak, by wciąż być w gazie. Daje nam to tylko większą chęć, by powrócić na ten sam szczebel rozgrywek najszybciej, jak jest to możliwe. W meczu grupowym [przegranym 0:2 – przyp. red.] z Chelsea zupełnie nie istnieliśmy, a było to zaledwie kilka miesięcy temu. Dziś byliśmy zdecydowanie lepsi, co pozwala mi sądzić, iż zebraliśmy wiele ważnych doświadczeń. Nie jestem zły, ale mam uczucie, że byliśmy bardzo blisko, by zrobić coś fantastycznego. W pierwszym spotkaniu nie mieliśmy żadnych okazji na zdobycie bramki, a dziś było ich mnóstwo.
Sir Alex Ferguson (trener Manchesteru United):
Ostatnio traciliśmy zawodników na lewej, prawej stronie i w środku [defensywy – przyp. red.], co było wielce irytujące, a co wpłynęło na równowagę w zespole. Kontrolowaliśmy spotkanie, gdy [John – przy. red.] O’Shea i potem Rafael musieli zejść z powodu kontuzji. Problemem była jednak walka w powietrzu. Marsylia bardzo dobrze radzi sobie przy stałych fragmentach gry. Moi piłkarze zużyli w ostatnim czasie mnóstwo energii, grając najpierw z Chelsea na wyjeździe, potem w pucharze z Arsenalem i na koniec w dzisiejszym meczu. To naprawdę jest dużo.










