Depú krokiem Young Africans do osiągnięcia potencjału


Były napastnik Radomiaka Radom – Depú – z miejsca pokazuje, że będzie kluczowym elementem układanki w Yandze

26 stycznia 2026 Depú krokiem Young Africans do osiągnięcia potencjału
dailynews.co.tz

Mistrz Tanzanii kupujący piłkarza z drużyny polskiej ekstraklasy. Cytując klasyka polskiej kinematografii – są takie rzeczy, które się fizjologom nie śniły. Po kilku miesiącach pobytu w Polsce Depú zamienił Radomiaka Radom na Young Africans. Transfer ten ukazuje apetyt Yangi na duże granie w tym sezonie jak i nadchodzących latach. Angolczyk zapowiada się na jego podstawowy komponent.


Udostępnij na Udostępnij na

Zakup nieprzypadkowy

Od około trzech miesięcy trenerem mistrza Tanzanii jest Pedro Gonçalves. Portugalczyk rozgłos uzyskał właśnie na afrykańskiej ziemi – przede wszystkim pracując przez sześć lat jako trener seniorskich reprezentacji Angoli. Liczba mnoga jest nieprzypadkowa, gdyż Gonçalves zajmował się zarówno podstawową kadrą, jak i tą złożoną z zawodników grających w rodzimych rozgrywkach. Portugalczyk został pierwszym szkoleniowcem w historii Angoli, który zakwalifikował reprezentacje Czarnych Panter zarówno na Puchar Narodów Afryki jak i Mistrzostwa Narodów Afryki.

Poza tym dwukrotnie udało mu się wygrać COSAFA Cup – Mistrzostwa Afryki Południowej. Do obu zwycięstw ogromnie przyczynił się właśnie Depú. W obu turniejach został królem strzelców i te dwie edycje sprawiły, że został również najbardziej bramkostrzelnym zawodnikiem w całej historii rozgrywek.

Stara miłość nie zardzewiała. Pedro Gonçalves niedługo po przejęciu sterów Yangi stwierdził, że potrzebuje w swoim składzie właśnie ówczesnego piłkarza Radomiaka Radom. To marzenie udało się spełnić, aczkolwiek jest jeszcze jedno. Nazywa się Gelson Dala – on również grał w reprezentacji Angoli i jest na celowniku tanzańskiego giganta. Do Yangi w tym okienku dołączył jeszcze gwiazdor ostatnich miesięcy kadr Ugandy – Allan Okello.

Jak na warunki afrykańskiego kraju niearabskiego, formacja ofensywna Young Africans wygląda naprawdę bardzo, bardzo mocno. Wspomnieni Depú oraz Okello, a do tego Maxi Nzengeli, Pacome Zouzoua i Prince Dube, z którym były piłkarz Radomiaka będzie toczył bój o miejsce w podstawowej jedenastce. A przynajmniej w teorii, bo nie jest wykluczone, że Angolczyk już tę rywalizację wygrał.

Wkład własny na kredyt zaufania dla Depú

Depú oficjalnie został zaprezentowany w mistrzu Tanzanii 15 stycznia. Zaledwie cztery dni później zaliczył debiut w meczu o stawkę. W pojedynku w ramach ligi tanzańskiej przeciwko Mashujaa FC, Angolczyk wszedł z ławki rezerwowych. Nie dostał zbyt wiele czasu, ale właściwie to nie potrzebował go dużo. Mecz zakończył z bramką oraz asystą. Całkiem przyjemne wejście do drużyny.

To trenerowi Pedro Gonçalvesowi wystarczyło, by już kilka dni później Depú wylądował w podstawowym składzie Young Africans. I to nie na byle jakie spotkanie. Wręcz przeciwnie – jedno z najtrudniejszych jakie w ogóle można rozegrać na płaszczyźnie afrykańskiej piłki klubowej. Był to wyjazdowy pojedynek z egipskim Al Ahly w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów CAF.

Dotychczasowy podstawowy napastnik – Zimbabwejczyk Prince Dube – zaskakująco szybko musiał usiąść na ławce. A trzeba otwarcie przyznać, że miał ugruntowaną, mocną pozycję w zespole. I wydawało się, że po przerwie na Puchar Narodów Afryki będzie ona jeszcze mocniejsza, gdyż grając w barwach outsidera z Zimbabwe, pokazał się naprawdę dobrze. Ponadto – strzelił bramkę przeciwko reprezentacji Egiptu.

Stąd zmiana była niespodziewana. Szczególnie, że na ogół trener Pedro Gonçalves preferuje ustawienie 1-4-2-3-1, przez co umieszczenie na boisku jednocześnie Depú i Dube jest po prostu trudne lub nieoptymalne. Niemniej, w trakcie meczu z Al Ahly miało to miejsce, gdy Yanga musiała gonić wynik. Wówczas Zimbabwejczyk wszedł z ławki w drugiej połowie i grał razem z Angolczykiem.

Podsumowując, były piłkarz Radomiaka Radom z miejsca stał się kluczową postacią drużyny. Drużyny, która widocznie się wzmocniła w ostatnim czasie i ma realną szansę przynajmniej na ćwierćfinał afrykańskiej Ligi Mistrzów.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze