Według relacji „Mundo Deportivo” do Barcelony zgłosił się klub, który był gotów zapłacić 250 milionów euro za Messiego, czyli tyle, ile wynosi klauzula w kontrakcie Argentyńczyka. Rekordowa oferta wpłynęła, kiedy Messi negocjował przedłużenie kontraktu z katalońskim klubem.
Nikt nie podał nazwy klubu, ale media poinformowały, iż oferta przyszła z Rosji. Nie trzeba się specjalnie domyślać, o kogo chodzi – Anży Machaczkała. Klub z Rosji był gotów płacić Messiemu 30 milionów euro za sezon grania, gdyby ten podpisał kontrakt. Lecz Messi odmówił, jak sam powiedział, woli zdobywać kolejne trofea z Barceloną i wyrobić sobie opinię najlepszego gracza wszech czasów, niż przenosić się do dalekiej Rosji. Dodatkowo niedawno urodził mu się syn i nie chciałby teraz zmieniać otoczenia.
Anży w swoim składzie ma już Samuela Eto’o, który nie tak całkiem dawno występował w drużynie z Katalonii. Anży w tabeli ligi rosyjskiej po rundzie jesiennej zajmuje drugie miejsce i traci dwa oczka do liderującego CSKA.










