Damian Kądzior – jeszcze kilka lat temu mało kto wróżył mu owocną karierę poza granicami naszego kraju. 27-latek znalazł się jednak w chorwackim Dinamie Zagrzeb, gdzie skrupulatnie pokazuje wachlarz swoich umiejętności. W perspektywie jego niedalekiej przyszłości znajduje się również potencjalny wyjazd na mistrzostwa Europy. Decyzja o ich przełożeniu nie powinna go zbytnio zmartwić… A wręcz przeciwnie.
Damian Kądzior urodził się 16 czerwca 1992 roku w Białymstoku. Mierzy około 175 centymetrów, a jego dominującą nogą jest lewa. W grze najlepiej czuje się na prawej flance, co determinowane jest jego szybkością. Polak potrafi odnaleźć się również z piłką przy nodze.
– Damian już w Polsce pokazywał swoje umiejętności. Jego kariera, czy jak on to podkreśla „przygoda”, jest prowadzona bardzo rozsądnie. Krok po kroku, a w momentach, kiedy nie idzie, analizuje błędy, poprawia, zmienia nastawienie. W Chorwacji gra się szybszy, techniczny futbol. Wielu graczy z polskiej ligi by się tam nie odnalazło – tłumaczy Jan Długokęcki, redaktor „Piłkarskich Bałkanów”.
Damian Kądzior – Wigry, Górnik, Dinamo
Kądzior swoją piłkarską tułaczkę rozpoczynał w Jagiellonii Białystok. Do kadry seniorów podlaskiego klubu został dołączony na początku 2012 roku. W kolejnych latach miewał epizody w innych ligach, a to za sprawą wypożyczeń do Motoru Lublin, Dolcanu Ząbki czy ostatecznie Wigier Suwałki, do których później trafił na zasadzie transferu definitywnego.
To tam właściwie po raz pierwszy przekonano się do niego na dłuższą metę, a jego wkład w grę całego zespołu został bardzo szybko dostrzeżony przez Górnika Zabrze. Górnika, który po niesamowitej końcówce sezonu awansował na najwyższy poziom rozgrywkowy w naszym kraju. Tam nastąpiła już istna eksplozja umiejętności Damiana Kądziora.
27-latek był jednym z głównych autorów nieoczekiwanego sukcesu zabrzan, którym było zapewnienie sobie udziału w eliminacjach do europejskich pucharów. W sezonie tym skrzydłowy na boiskach ekstraklasy dziewięciokrotnie wpisywał się na listę strzelców, do czego dołożył sześć asyst. Lepsze liczby od niego mieli jedynie Igor Angulo oraz Rafał Kurzawa, który następnie dostał powołanie na mistrzostwa świata.
Po niezwykle udanym sezonie 2017/2018 Damian Kądzior wyjechał z kraju w poszukiwaniu nowych przygód. Jego nowym pracodawcą zostało chorwackie Dinamo Zagrzeb, w którym Polak występuje do dziś. Jego liczby w dwóch ostatnich kampaniach, łącznie z trwającą, są naprawdę imponujące. Łącznie rozegrał on 69 spotkań, strzelił 20 goli oraz zaliczył tyle samo asyst – z czego jedną w starciu z Manchesterem City.

Skomplikowana sytuacja w Dinamie
Warto na moment skupić się na obecnym klubie Damiana Kądziora, czyli wspomnianym już wcześniej Dinamie Zagrzeb. Przed zawieszeniem rozgrywek „Modri” zajmowali pierwsze miejsce w lidze i byli na dobrej drodze do zdobycia 21. mistrzostwa Chorwacji. – – przekonuje Jan Długokęcki.











