W najciekawszym spotkaniu 18. kolejki Primera Divison Barcelona podejmie Atletico Madryt. Piłkarze z Madrytu podejdą do tego spotkania w bardzo dobrych nastrojach, ponieważ w ostatnim meczu pokonali Real Madryt. Nastroje w klubie z Barcelony są natomiast dalekie od dobrych. Porażka „Dumy Katalonii” może oznaczać dla Luisa Enrique nawet utratę pracy.
Ostatnie pewne zwycięstwo z Elche nie poprawiło nastrojów w Barcelonie. Spotkanie to przypominało bardziej mecz sparingowy. Bardzo mało widzów na trybunach, piłkarze z Elche, którzy wyglądali jakby przyjechali na wycieczkę i zawodnicy Barcelony, którzy nie bardzo się musieli się wysilać. Niby zwycięstwo pięcioma bramkami powinno uspokoić trochę atmosferę w Barcelonie, ale tak naprawdę dopiero wygrana z Atletico pozwoli odetchnąć trochę zarówno piłkarzom jak i trenerowi Barcelony.
Piłkarze z Madrytu znajdują się ostatnio w bardzo wysokiej formie. W ostatnim meczu pokonali w derbach Madrytu Real 2:0 i są bardzo blisko awansu do kolejnej rundy, w której to zmierzyliby się właśnie z Barceloną. W ostatnich sześciu meczach pomiędzy obydwoma zespołami aż pięciokrotnie padał wynik remisowy, a raz wygrało Atletico. Pokazuje to, że pojedynki obydwu drużyn w ostatnim czasie są bardzo wyrównane i można przypuszczać, że dziś będzie tak samo.
Gości do zwycięstwa będzie starał się poprowadzić Antoine Griezmann, który w znajduję się w bardzo wysokiej formie. W szybkich kontratakach, które zapewne piłkarze z Madrytu będą stosować będzie on ich największą bronią. Głównym ich atutem będą też na pewno stałe fragmenty gry. Piłkarze Atletico strzelają z nich większość swoich bramek, a Barcelona w szczególności przy rzutach rożnych zawsze ma duże problemy. Atletico wygrywając ten mecz przeskoczy też Katalończyków w tabeli, spychając ich na trzecią lokatę.
Wydawałoby się, że ciężko będzie piłkarzom z Madrytu powtórzyć tak znakomity sezon, jak ten poprzedni, ale początek w ich wykonaniu pokazuję, że będą oni znowu się liczyć zarówno w walce o Mistrzostwo Hiszpanii, jak i w walce o wygranie Ligi Mistrzów. Diego Simeone zbudował drużynę, która przez najbliższe lata będzie ważnym zespołem na europejskich boiskach. Mimo, że z Atletico odchodzą ważni gracze, to Simeone dalej potrafi sprawiać by jego drużyna była bardzo mocna. Ewentualne wyeliminowanie Realu z Pucharu Króla i zwycięstwo na Camp Nou z Barceloną sprawi, że piłkarze na pewno znowu mocna uwierzą, że w tym sezonie znowu mogą osiągać wielkie sukcesy.

Czy będzie to ostatni mecz Luisa Enrique w roli trenera Barcelony?
W ostatnim czasie pojawiło się bardzo dużo plotek odnośnie przyszłości Luisa Enrique. Podobno otrzymał on ultimatum i ma wygrać dwa najbliższe mecze (jeden już wygrał) oraz poprawić atmosferę w drużynie. Sam trener na konferencji prasowej powiedział, że żadnego ultimatum nie ma i że czuje zaufanie zarówno ze strony zarządu, jak i zawodników. Jednak wydaje się, że coś jest na rzeczy. Barcelona prezentuję się fatalnie przede wszystkim w meczach wyjazdowych, w których straciła już 10 punktów. Remisy z Levante czy Getafe oraz przegrana z Realem Sociedad i Realem Madryt też nie mogły napawać optymizmem kibiców „Blaugrany”. Porażka w meczu z Atletico może być więc gwoździem do trumny dla Luisa Enrique.











