Wczoraj wygrała Borussia i Real, a dziś czas na Bayern i Barcelonę. Środowy wieczór z Ligą Mistrzów zapowiada się naprawdę pasjonująco.
Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście mecz w Monachium, gdzie Bayern podejmie AS Roma. W pierwszym meczu tych drużyn Bawarczycy zdemolowali Rzymian i dlatego teraz włoski zespół będzie chciał zmazać plamę, jaką dał w ostatnim spotkaniu. Nie będzie to jednak łatwe, ponieważ Roma nie znajduje się ostatnio w zbyt dobrej formie. W ostatniej kolejce po słabym meczu przegrała z Napoli. Na pewno pojedynek ten nie będzie wyglądał jak pierwsze spotkanie, ponieważ sztab szkoleniowy i piłkarze Romy wyciągną wnioski i skupią się bardziej na obronie własnej bramki i wyprowadzaniu groźnych kontr. Jedno jest pewne – emocji w tym spotkaniu nie zabraknie.
Drugim spotkaniem, na które warto zwrócić uwagę, jest to pomiędzy Ajaxem a Barceloną. „Duma Katalonii” ostatnio nie znajduje się w dobrej dyspozycji, przegrała z Realem i Celtą Vigo i atmosfera w klubie nie jest najlepsza. Mecz z Ajaxem jest dla nich szansą powrotu na zwycięską ścieżkę. W pierwszym spotkaniu tych drużyn Ajax był bliski sprawienia niespodzianki, jaką byłby remis. Na pewno nie zabraknie im ambicji ani woli walki, ponieważ na takie pojedynki po prostu nie trzeba nikogo mobilizować. Czy Ajax jest w stanie sprawić niespodziankę? Przy normalnej grze Barcelony zapewne byłoby to bardzo trudne, ale jak ekipie z Katalonii przytrafi się znowu słabszy dzień, to wszystko będzie możliwe. My liczymy oczywiście na występ Arkadiusza Milika. Polak cały ostatni mecz ligowy przesiedział na ławce rezerwowych. Miejmy nadzieję, że Frank De Boer da mu szansę, a Arek ją wykorzysta i pokaże się z naprawdę dobrej strony.
Ciekawie będzie także na San Mames, gdzie Athletic Bilbao podejmie FC Porto. Jeżeli Baskowie chcą jeszcze liczyć się w walce o awans, to muszą to spotkanie wygrać. Ostatnia wygrana z Sevillą na pewno podniosła ich trochę na duchu i może przełoży się to także na Ligę Mistrzów, w której jak do tej pory prezentują się bardzo słabo. Natomiast jeżeli to piłkarze z Portugalii wygrają to spotkanie, prawdopodobnie zapewnią sobie już awans do fazy pucharowej. Obu zespołom będzie zależeć na wygranej, więc możemy się spodziewać naprawdę dobrego spotkania.
Wyrównane powinno być także spotkanie Sportingu Lizbona z Schalke. Pierwsze spotkanie obydwu drużyn skończyło się bardzo kontrowersyjnie, ponieważ sędzia w ostatniej minucie niesłusznie podyktował rzut karny dla niemieckiej drużyny. I w ten oto dyskusyjny sposób Schalke wygrało ten mecz. Sporting chciał nawet, aby to spotkanie zostało powtórzone, ponieważ twierdzili, że zostali okradzeni z jednego punktu. Teraz będą chcieli pokazać wszystkim, że tamta porażka im się nie należała i za wszelką cenę spróbują pokonać niemiecką drużynę. Oby te pozasportowe sprawy wpłynęły pozytywnie na poziom piłkarski tego widowiska.
W pozostałych spotkaniach mamy zdecydowanych faworytów. Swoje mecze powinni spokojnie wygrać piłkarze: Manchesteru City, PSG, Shakhtara i Chelsea. Każda strata punktów przez te drużyny będzie ogromną niespodzianką.










