CSKA Moskwa w dramatycznych okolicznościach zapewnił sobie awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Gracze ze stolicy Rosji pokonali na wyjeździe Inter Mediolan 2:1 (0:0), co przy remisie Lille z Trabzonsporem zapewniło im wyjście z grupy. Decydującą bramkę na San Siro zdobył w 86. minucie Wasilij Bierezucki.
W pierwszych minutach meczu obie ekipy dążyły do strzelenia bramki. Jako pierwszy sytuację do tego stworzył sobie Seydou Doumbia, którego strzał został zablokowany przez defensorów Interu. Gospodarze powinni wyjść na prowadzenie w 9. minucie. Diego Milito otrzymał podanie w tempo od Javiera Zanettiego i wpadł w pole karne CSKA. Tam Argentyńczyk zdecydował się na zagranie do Phillipe Coutinho. Niebezpieczeństwo zażegnał jednak Władimir Gabułow, który odważnie rzucił się pod nogi młodemu Brazylijczykowi.

Po chwili golkiper „Wojskowych” pewnie wyłapał strzał Yuto Nagatomo. W kolejnych minutach akcje Interu i CSKA stały się bardziej chaotyczne. Należy odnotować jedynie żółtą kartkę pokazaną Devidasowi Semberasowi, który ostro potraktował Marco Faraoniego.
Dopiero po pół godzinie gry golkiper Interu, Luca Castellazzi, został zmuszony przez przyjezdnych do pierwszej interwencji. Włoch poradził sobie z uderzeniem zza pola karnego w wykonaniu Vagnera Love. Filigranowy napastnik był zdecydowanie najaktywniejszym zawodnikiem „Wojskowych”.
Były reprezentant Brazylii, który planuje wkrótce powrócić do ojczyzny, mógł wykorzystać świetne dogranie Ałana Dzagojewa z rzutu wolnego. Piłka powędrowała jednak ponad poprzeczką. W odpowiedzi na strzał z ponad dwudziestu metrów zdecydował się Nagatomo, lecz Gabułow końcami palców wybił futbolówkę na rzut rożny.
Jeszcze w doliczonym czasie gry dwie okazje na zdobycie bramki zmarnował Diego Milito. Wpierw były gracz m.in. Genoi i Realu Saragossa przegrał pojedynek z Gabułowem, a następnie jego strzał z woleja był minimalnie niecelny. Po tej drugiej próbie arbiter odgwizdał koniec pierwszej połowy.
W przerwie szkoleniowiec Interu, Claudio Ranieri, dokonał dwóch zmian. Z boiska zeszli Christian Chivu i Philippe Coutinho, a w ich miejsce na placu gry pojawili się Luca Caldirola oraz Mauro Zarate.
To jednak nie gracze z San Siro, a goście z Moskwy wyszli na prowadzenie. W 50. minucie Vagner Love wypatrzył Seydou Doumbię, ten umiejętnie uniknął spalonego i z zimną krwią posłał piłkę do siatki.
„Wojskowi” cieszyli się prowadzeniem tylko przez minutę. Mario Zarate posłał dośrodkowanie z rzutu rożnego wprost na głowę Andrei Ranocchii. Gabułow instynktownie obronił uderzenie obrońcy Interu, ale przy dobitce Estebana Cambiasso, który niepilnowany stał dwa metry od bramki, był już bezradny. Na tablicy świetlnej ponownie widniał więc rezultat remisowy.










