W pierwszym meczu podopieczni Fernando Santosa niespodziewanie podzielili się punktami z Islandią. Już w sobotę o 21 Ronaldo i jego koledzy zmierzą się z reprezentacją Austrii, a my sprawdzamy, czy to, jak zaczynali wielkie imprezy, ma jakiekolwiek przełożenie na osiągnięty rezultat.
Euro 2004
Już pierwszy międzynarodowy turniej „CR7” był szczególny, bo rozgrywany w jego ojczyźnie. Ówczesny skrzydłowy Manchesteru United przedstawił się publice w najlepszy możliwy sposób, zdobywając gola w meczu otwarcia mistrzostw z Grecją. Portugalczycy przegrali to spotkanie 1:2, jednak potem spokojnie wyszli z grupy i krok po kroku zbliżali się do upragnionego tytułu. Ich droga zakończyła się dopiero w lizbońskim finale, podczas którego ulegli 0:1… Grecji. Po końcowym gwizdku Cristiano nie mógł powstrzymać łez rozczarowania.
MŚ 2006
Potomkowie Luzytanów z podobnie silną kadrą personalną udali się na mundial do Niemiec, gdzie w pierwszym meczu przyszło im się zmierzyć z debiutującą w mistrzostwach świata Angolą. Po golu Pedro Paulety zwyciężyli drużynę z Afryki 1:0, a w kolejnych spotkaniach podopieczni Luiza Felipe Scolariego bynajmniej nie spuszczali z tonu. Portugalia zatrzymała się dopiero na francuskim zespole w półfinale, a w pojedynku o brązowy medal uległa reprezentacji gospodarzy 1:3. Z Niemiec Portugalczycy mogli jednak wracać z podniesionymi czołami.
Euro 2008
Na austriacko-szwajcarski czempionat Ronaldo jechał w chwale zdobywcy Ligi Mistrzów i najlepszego piłkarza europejskich boisk minionego sezonu. Presja utrzymania passy dobrych wyników na wielkich turniejach była duża i na początku rzeczywiście mogło się wydawać, że Portugalczycy ją udźwigną. Pierwszy mecz z Turcją zakończyli dwubramkowym zwycięstwem po trafieniach autorstwa Pepe i Raula Meirelesa. W ćwierćfinale trafili dość nieszczęśliwie na drużynę niemiecką, z którą mimo wyrównanej walki przegrali 2:3.
MŚ 2010
Pod wodzą Carlosa Queiroza, „Selecao das Quinas” jechali z myślą o końcowym triumfie, a motorem napędowym miał być, grający już w Realu Madryt, Cristiano Ronaldo. Swoje plany musieli częściowo zweryfikować po premierowym meczu, podczas którego bezbramkowo zremisowali z Wybrzeżem Kości Słoniowej. Mimo późniejszej wygranej aż 7:0 z Koreą Północną (która miała spowodować zesłanie do obozu pracy kilku zawodników drużyny przeciwnej) i wyjścia z grupy jako wicelider Portugalczycy musieli pożegnać się z turniejem po 1/8 finału. Na drodze stanął David Villa i zmierzająca po tytuł Hiszpania.












