Gdy reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej przychodził do Arsenalu Londyn, miał pewność, że będzie ważnym ogniwem zespołu Arsene’a Wengera. Po pięciu latach pobytu w drużynie „Kanonierów” pozycja Emmenuela Eboue znacznie osłabła. Czy 26-letni obrońca zdecyduje się opuścić Emirates Stadium?
Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej przez pięć lat gry w barwach Arsenalu wystąpił w 106 meczach. Byłoby ich zdecydowanie więcej, gdyby zamiast przebywać na ławce rezerwowych, regularnie występował w pierwszym zespole. Brak regularnej gry sprawił, że Eboue coraz częściej myślał o przeprowadzce. Czy bramka zdobyta w meczu z FC Porto zmieni coś w życiu piłkarza?
– Zagraliśmy fantastyczne spotkanie. Pokazaliśmy, że mimo porażki w pierwszym meczu, potrafimy odrobić straty. Jednak nikt nie spodziewał się, że strzelimy tyle goli. Osobiście cieszę się podwójnie, udało mi się zdobyć bramkę i awansowaliśmy dalej – powiedział Eboue.
26-letni obrońca jest w Arsenalu Londyn postacią, po której usługi korzysta się w przypadkach, gdy jakiś piłkarz pierwszego zespołu jest kontuzjowany i opiekun Arsenalu nie może skorzystać z dublera. Wtedy właśnie pojawia się Eboue, który w swojej karierze występował zarówno w defensywie, jak i ofensywie.
– Dla mnie nie ma znaczenia, czy gram w obronie, czy w pomocy. Zawsze staram się w 100% realizować założenia taktyczne trenera. Zresztą profesjonalista powinien umieć grać na każdej pozycji – dodał.
Emmanuel Eboue przy okazji meczu z FC Porto rozmawiał z włodarzami Arsenalu na temat swojej przyszłości. Wprawdzie przedstawiciele klubu nie chcą oficjalnie zabierać głosu w sprawie nowego kontaktu dla piłkarza, jednak sam zainteresowany zdradza, że w Londynie zostanie.
– Arsene Wenger jest dla mnie jak ojciec. Zawsze mogę z nim porozmawiać, zawsze mogę się go poradzić. Podobnie było ostatnio, gdy niewiele grałem i zastanawiałem się nad opuszczeniem Arsenalu. Jednak po rozmowie z trenerem uznałem, że nie warto zmieniać miejsca, w którym dobrze się czuję. Bo mimo braku regularnych występów w pierwszym składzie, Londyn jest dla mnie prawdziwym domem – zakończył piłkarz.









