Przywiązanie do klubowych barw w obecnych czasach niestety zaczyna być rzadkością. Jednak we Włoszech wygląda to nieco inaczej. Fakt, niektóre legendy były „wypychane” z klubów, tak jak Daniele De Rossi czy Francesco Totti. Tendencja pożegnań prawdziwych ikon dla konkretnych ekip jest zauważalna nawet w niższych ligach. Sergio Pellissier zakończył karierę w Chievo Verona. Claudio Marchisio ostatnio grał w Zenicie Sankt Petersburg, ale zdecydował się na ogłoszenie swojej decyzji w „domowym” Juventusie.
„Książę z Turynu” spędził w biało-czarnych barwach aż 25 lat. Przeszedł przez wszystkie kategorie wiekowe. W pierwszej drużynie Juventusu rozegrał aż 389 meczów, dzięki czemu zajmuje 18. miejsce w historii klubu pod względem liczby występów. Jako jeden z nielicznych zyskał na degradacji „Juve” do Serie B. Właśnie w tej lidze zadebiutował w dorosłej piłce, zaliczył 26 spotkań.
Czysta przyjemność z grania
Claudio Marchisio wybrał się na pierwszy trening Juventusu w wieku siedmiu lat. Na początku grał jako napastnik, ale ze względu na warunki fizyczne jako 16-latek zaczął występować w drugiej linii. W drużynach juniorskich nosił opaskę kapitańską, a jego idolem był Alessandro Del Piero. Jak pokazała przyszłość, ich drogi się skrzyżowały już w dorosłej kadrze „Starej Damy”.
Co interesujące, Marchisio nie rozpoczął treningów z myślą o zrobieniu kariery:
To był przyjemny sposób spędzenia wolnego czasu, połączony z grą w moim ulubionym klubie. Wraz z kolejnymi latami futbol stał się pasją, a później pracą. Claudio Marchisio
Włoski pomocnik zadebiutował w pierwszej drużynie w 2006 roku. Okresie, który był bardzo intensywny we Włoszech. Z jednej strony – mistrzostwo świata, ale z drugiej wyszła na jaw afera calciopoli. Właśnie ten bardzo trudny czas dla Juventusu wykorzystał Claudio Marchisio. Oprócz wychowanka „Bianconerich” do zespołu zostali włączeni między innymi Sebastian Giovinco czy Paolo De Ceglie. Mimo pierwszego sezonu w pierwszej kadrze Marchisio był ważnym zawodnikiem. Biorąc pod uwagę wiek piłkarzy, którzy rozegrali więcej minut od Claudio, zauważymy, że pozostali gracze byli dużo starsi (nie licząc Giorgio Chielliniego).
Powrót „Juve” do elity i wypożyczenie
Klub z Turynu zdołał błyskawicznie awansować do Serie A, przez co musiał szukać wzmocnień. W drugiej linii pojawili się Tiago, Sergio Almiron i Antonio Nocerino. Młody Claudio Marchisio trafił na wypożyczenie do Empoli razem z Sebastianem Giovinco. Pod względem środkowych pomocników tylko Ighli Vannucchi i Davide Moro rozegrali więcej spotkań od Marchisio. Piłkarz z Turynu wystąpił w 29 spotkaniach. Wciąż musiał czekać na swoją pierwszą bramkę czy asystę, ale miał duży wkład w grę Empoli. Niestety nie udało się uniknąć spadku do Serie B. Zabrakło jednego punktu, aby wyprzedzić Catanię.











