Manchester City zdołał zremisować na swoim stadionie z Realem Madryt. Wynik w pierwszej połowie otworzył Karim Benzema. W 74. minucie Aguero zdobył bramkę wyrównującą z rzutu karnego.
Gracze City bardzo odważnie rozpoczęli ten mecz. Wyszli wysoko i starali się zaatakować. Nie udało się jednak zaskoczyć defensywy Realu. Za to odwrotnie – jak najbardziej! Już w 10. minucie piłkę do siatki dobił Benzema po świetnym dośrodkowaniu Di Marii. Już chwilę później po szarży Ronaldo na lewej stronie piłkę dostał Khedira. Niestety, źle ułożył stopę i piłka minęła bramkę Harta.

W 15. minucie byliśmy świadkami prawdziwego cudu. Niesamowicie zagraną piłkę otrzymał Ronaldo, który został z bramkarzem sam na sam. Postanowił go spokojnie przelobować. Już wydawało się, że piłka wpadnie do siatki, jednak czujnie zachował się Kolarov. Pobiegł w stronę bramki i w ostatniej chwili wybił piłkę swoją słabszą nogą.
W 23. minucie po raz kolejny Khedira był bliski zdobycia bramki. I to w jakiej sytuacji! Jednym zwodem minął trzech obrońców i wyszedł sam na sam z Hartem. Niestety, wysunął sobie piłkę za daleko i ta padła łupem bramkarza. Chwilę później nastąpiła odpowiedź City. Maicon zabrał się z piłką prawą stroną i prostopadle podał do partnera. Ten odegrał mu piłkę na środek pola karnego. Strzał minął bramkę Casillasa.
W końcowych minutach pierwszej połowy tempo gry siadło. Ciekawych akcji było jak na lekarstwo. Ambicji również. Wydawało się, że obie ekipy czekały, aby zejść do szatni. Sędzia chyba to zauważył, bo nie doliczył ani minuty. Real do przerwy prowadził jedną bramką, chociaż mogło być znacznie lepiej.
Niestety, po wznowieniu gry tempo nie wzrosło. Trochę lepiej niż pod koniec pierwszej połowy prezentował się Manchester. Już w 50. minucie była szansa na wyrównującą bramkę. Aguero dostał piłkę, która otworzyła mu drogę do bramki Casillasa. Niestety, wypuścił ją sobie za daleko i bramkarz Realu pierwszy dopadł do futbolówki.

Nie obyło się bez odpowiedzi drużyny gości. Świetny rajd lewą stroną boiska zaliczył Ronaldo, jednak jego dośrodkowanie nie spotkało żadnego z partnerów. W 64. minucie meczu kolejną okazję do wyrównania miało City. Po wrzutce Maicona do piłki doszedł Aguero, który z zaledwie dwóch metrów uderzył prosto w Casillasa. Piłka pofrunęła za pole karne.










