Liga Mistrzów wkroczyła w decydującą fazę. W pierwszym meczu 1/4 finału Paris Saint-Germain zasłużenie wygrało z Chelsea Londyn 3:1.
Już w 3. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Nieporadność Johna Terrego, który źle wybił piłkę, wykorzystał Lavezzi, który strzałem pod poprzeczkę pokonał Petra Cecha. Ten gol wyraźnie podrażnił londyńczyków, którzy ruszyli do ataku. Jednak z kilku rzutów rożnych oraz strzałów m.in. Davida Luiza nic nie wynikło. To stwarzało szanse na kontrę dla PSG. W jednej z takich właśnie akcji Ibrahimović trafił w boczną siatkę.
W 26. minucie sędzia podyktował rzut karny. Thiago Silva, według sędziego, sfaulował Oscara. Do piłki podszedł Eden Hazard i „jedenastkę” pewnie zamienił na gola. W 40. minucie William sprytnie podał do Hazarda, który był w polu karnym. Belg oddał strzał z pierwszej piłki i trafił w słupek. W pierwszej połowie, kibice nie ujrzeli więcej goli.
Kilka minut po wznowieniu gry, bliski szczęścia był ponownie Lavezzi. Tym razem Argentyńczyk uderzył głową, a piłka spadła na górną siatkę bramki Cecha. W 61. minucie PSG ponownie wyszło na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka trafiła w nogi Davida Luiza i wpadła do bramki. Paryżanie na początku pierwszej połowy osiągnęli zdecydowaną przewagę i zdołali ją udokumentować.
Drużyną, która była bardziej zmotywowana, aby zdobyć kolejną bramkę, byli, mimo prowadzenia, gospodarze. Podopieczni Jose Mourinho, szczególnie w drugiej połowie, nie pokazali wielkiego futbolu. W 84.minucie świetnym strzałem zza 16 metra popisał się Cavani, ale piłka minimalnie minęła słupek. W 93. minucie wprowadzony po przerwie Javier Pastore wpadł w pole karne, ograł obrońców Chelsea i z ostrego kąta pokonał bramkarza Chelsea.
Francuzi odnieśli zasłużone zwycięstwo, jednak rewanż w Londynie zapowiada się niezwykle ciekawie.









