Wszyscy spodziewali się, że po meczu z Barceloną dobra passa Celty Vigo się skończy. Nic jednak bardziej mylnego. Podopieczni Eduardo Berizzo po 11 latach wygrali u siebie z Barceloną aż 4:1.
Od pierwszych minut na Estadio Balaidos to Celta dyktowała warunki spotkania. Gospodarze dosłownie rzucili się na bramkę rywala. W ciągu 30 minut zdołali sobie zapewnić dwubramkowe prowadzenie. Na boisku błyszczał Nolito, który w całym spotkaniu zaliczył gola i asystę. Jego bramka otworzyła mecz, a kibice mogli tylko się nią zachwycać. Idealnie przymierzył.
https://vine.co/v/ePEA7vPAEn1
Drugiego gola cztery minuty po Nolito dołożył Iago Aspas. Fatalny błąd w obronie popełnił w tym przypadku Gerard Pique, po którego niefortunnej interwencji piłka spadła wprost pod nogi zawodników Celty. Barcelona przez cały mecz także miała swoje okazje, ale na Balaidos znakomicie spisywał się Sergio Alvarez. Bramkarz Celty momentami był wręcz bombardowany przez strzały zawodników Barcelony. Za każdym razem popisywał się jednak świetnymi interwencjami, pozostawiając bez szans nawet samego Messiego. Skapitulował dopiero pod koniec drugiej połowy.
Po pierwszej części gry Barcelona wciąż miała nadzieję na chociażby doprowadzenie do remisu. Jednak w momencie, kiedy Katalończycy zaczęli jeszcze bardziej napierać na bramkę rywala, Celta zabiła ich wysiłki jedną akcją z kontrataku. Po raz drugi w tym meczu piłkę do siatki Ter Stegena posłał Iago Aspas, a na Balaidos zapanowała istna euforia.
Pod koniec spotkania honorowego gola dla Barcelony zdołał zdobyć Neymar. Brazylijczyk pokonał świetnego Alvareza w 80. minucie meczu, ale wielkiej radości z bramki nie było. Na koniec Katalończyków dobił jeszcze czwartym trafieniem Guidetti, dla którego był to pierwszy gol w Primera Division.
https://twitter.com/FootyLiveVines/status/646771776429682688
Z taką grą Celta w lidze może zajść naprawdę daleko. Podopieczni Berizzo obnażyli wszystkie słabości Barcelony i bez wątpienia zasłużenie wygrali to spotkanie. Szczerze gratulujemy i czekamy na więcej!











