Już dziś poznamy pierwszych ćwierćfinalistów piłkarskiej Ligi Mistrzów. Castrol postanowił przeanalizować szanse poszczególnych drużyn w starciu ze swoimi rywalami.
Barcelona musi grać odważniej
Analizy Castrol EDGE Performance potwierdzają, że w pierwszym starciu z Arsenalem w 1/8 finału Ligi Mistrzów to piłkarze Barcelony częściej byli przy piłce. Jednak nie przełożyło się to na stworzenie realnego zagrożenia. Katalończycy nie potrafili wykorzystać sytuacji i w rezultacie oddali o jeden strzał na bramkę mniej niż „Kanonierzy”.

Tylko 21 procent spośród 745 podań Barcelony było wymienionych w pobliżu pola karnego Arsenalu. Dla porównania, w przypadku londyńczyków wskaźnik ten wyniósł 31 procent. Jeśli przyjrzeć się pozycjom zajmowanym przez graczy obu drużyn w meczu sprzed dwóch tygodni, to różnica nie jest zbyt duża. Należy jednak pamiętać, że piłkarze Barcelony byli przy piłce dwa razy częściej niż ich rywale.
Obrońcy zespołu z Katalonii byli też zdecydowanie bardziej wysunięci do przodu niż linia defensywy Arsenalu. Messi, Pedro i Villa zawsze stwarzają zagrożenie w polu karnym przeciwnika. Muszą jednak najpierw popracować nad tym, jak się na nie dostać.
Czy Djourou powstrzyma Barcelonę?
Dane Castrol EDGE Performance potwierdzają, że to na Johanie Djourou opiera się w tym sezonie obrona Arsenalu. Niezależnie od tego, kto partnerował szwajcarskiemu obrońcy, defensywa „Kanonierów” spisywała się lepiej, kiedy Djourou był na boisku. Ze Szwajcarem w składzie Arsenal wygrał jedenaście z trzynastu meczów w angielskiej Premier League. Widać też wyraźnie, że nie ma różnicy, czy wspiera go Koscielny czy Squillaci.
To Djourou ma najlepsze indywidualne statystyki spośród wszystkich środkowych obrońców londyńskiej drużyny. Jego podania są najbardziej celne, a interwencje w obronie najczęstsze i najbardziej udane. Obok Djourou miejsce w linii obrony Arsenalu wywalczył Laurent Koscielny. Francuz polskiego pochodzenia miał ogromny wkład w zwycięstwo swojego zespołu nad Barceloną 2:1 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów na Emirates Stadium.
Wygrał więcej pojedynków niż jakikolwiek inny piłkarz, ani razu przy tym nie faulując. Awans do ćwierćfinału nie będzie łatwym zadaniem. Jeśli „Kanonierzy” chcą tego dokonać, to Djourou i jego koledzy będą musieli naprawdę dać z siebie wszystko.
Szachtar musi zagrać tak dobrze, jak na wyjazdach











