Ramon Calderon, były prezes Realu Madryt, jest zdania, że Jose Mourinho latem przeniesie się z Madrytu do Paris Saint-Germain.
Były sternik „Królewskich” jest absolutnie przekonany, że w czerwcu przygoda Mourinho z Realem Madryt się zakończy. Calderon uważa, że Portugalczyk skłócił ze sobą drużynę i to jest główny powód, dla którego madrytczycy tracą obecnie w Primera Division aż 16 punktów do Barcelony.

– Real Madryt ma problem z nastawieniem Jose Mourinho. Nie jesteśmy przyzwyczajeni do trenera, który narzeka na sędziów, UEFA i kontuzje. Jest to coś, czego nie lubię. Jesteśmy bowiem przyzwyczajeni do tego, aby rozmawiać o tym, co dzieje się na boisku – powiedział.
– Wygląda na to, że Mourinho odejdzie i trafi do PSG. Powiedział, że zostanie w Madrycie, ale ja w to nie wierzę. Sprawy zaszły za daleko i Real Madryt nie będzie więcej tolerował takich zachowań. Niektórzy piłkarze, zwłaszcza Hiszpanie, nie są zadowoleni z tego, jak postępuje trener. Nie przywykli do tego. Nie podzielają tego – mówił dalej.
Były sternik Realu stwierdził, że obecna sytuacja w Madrycie to nie tylko wina Mourinho, ale przede wszystkim Florentino Pereza, który zdecydował się zatrudnić portugalskiego trenera.
– Zawsze mówiłem, że jest to wina Florentino Pereza. Jose Mourinho nikogo nie oszukuje. On się nie zmienił, zawsze się tak zachowywał. Gdziekolwiek przebywał, zawsze był taki sam. Kiedy Perez go zatrudniał, wiedział, na co się decyduje.
– Kiedy sprowadzałem do klubu Cristiano Ronaldo, rozmawiałem z Jorge Mendesem, który jest agentem ich obu. On nie przestawał mówić o tym, że dobrze będzie sprowadzić Mourinho. Myślałem to samo, co myślę teraz, że w historii Realu Madryt nigdy nie mieliśmy trenera, który tak by się zachowywał.











