Zwycięstwo nad Bayernem Monachium ucieszy zawodnika „The Blues” – zapomni o rozczarowaniu, które przeżył, gdy nie mógł zagrać w finale Pucharu Anglii.

Obrońca Chelsea nie zagrał w tamtym spotkaniu, gdyż dochodził do pełni sił po kontuzji, której nabawił się w półfinałowym meczu z Barceloną. Teraz sztab medyczny drużyny z Londynu dołoży wszelkich starań, aby Cahill mógł godnie zastąpić Terry’ego. Piłkarz ten bowiem pauzuje za czerwoną kartkę – za faul na Sanchezie.
– To jest mój pierwszy finał, wóz albo przewóz – oznajmił Cahill. – Miniony sezon był szalony, ale dla mnie dobry, przejście tutaj było bardzo dobrym ruchem.
Finał Ligi Mistrzów już w sobotę o godzinie 20:45 na stadionie Allianz Arena.










