Gary Cahill jest przekonany, że będzie gotów wystąpić w sobotnim finale Champions League przeciwko Bayernowi Monachium. Dziś pierwszy raz od trzech tygodni trenował na pełnych obrotach.
Piłkarz „The Blues” ostatni raz pojawił się na boisku w rewanżowym spotkaniu z FC Barcelona. Zawodnik zmuszony był opuścić plac gry już po kilkunastu minutach potyczki z powodu urazu ścięgna udowego.

Lekarze zespołu ze Stamford Bridge robili wszystko, aby wyleczyć zawodnika przed zbliżającym się finałem Champions League. Jego potencjalna absencja spowodowałaby znaczące przetasowania w linii defensywnej zespołu.
– Będę gotowy na finał Champions League. Jestem szczęśliwy, że zostałem doprowadzony do pełnej sprawności tak szybko – zakomunikował podekscytowany reprezentant Anglii.
Ponadto dodał: – To był mój pierwszy trening po przebytym urazie i bardzo się cieszę, że mogę znów uczestniczyć w zajęciach w pełnym wymiarze czasowym. Potrzebuję od dwóch do trzech dni, aby dojść do pełnej dyspozycji. Jeśli zajdzie taka potrzeba, będę trenował także indywidualnie.
Cahill, który dołączył do Chelsea Londyn w styczniu tego roku, przyznał, że sobotni występ będzie spełnieniem jego marzeń: – Każdy piłkarz marzy o grze w takim spotkaniu. Mamy wszyscy świadomość, jaka jest stawka tego meczu. Liczymy, że wszystko pójdzie zgodnie z naszymi założeniami.










