Do PKO Ekstraklasy co sezon przychodzi wielu zawodników, których umiejętności robią wrażenie. Co roku odbywa się również gala, na której wybierany jest najlepszy gracz sezonu. Jest to dla zawodnika wielkie osiągnięcie i duży plus do jego nazwiska. Wielu z nich decyduje się wówczas na sprawdzenie swoich sił w lepszych ligach. Są jednak także przypadki, w których zawodnik związuje się z drużyną i – pomimo zdolności, jakimi dysponuje – oglądamy go na polskich boiskach. Czas podsumować, jak poprowadziło swoje kariery kilku z ostatnich najlepszych zawodników sezonu.
Carlitos
Hiszpański środkowy napastnik to zawodnik, który w tym momencie ma już wyrobioną bardzo dużą markę. Najlepszy gracz sezonu 2017/2018 – to właśnie wtedy usłyszała o nim cała Polska. Było to mocno niespodziewane. Carlitos był nowym graczem Wisły Kraków, który został ściągnięty za darmo z Villarreal CF. Sezon miał świetny, gdyż w 36 spotkaniach zdobył 24 bramki oraz dołożył do tego siedem asyst, co uczyniło go także najlepszym strzelcem ligi. Swoimi występami zapracował sobie na transfer do Legii Warszawa. Mistrz Polski zapłacił 400 tysięcy euro.
Kolejny sezon zakończył z wynikiem 16 bramek oraz sześciu asyst. To był koniec jego przygody w Polsce, ponieważ przeniósł się on do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a dokładniej do Al-Wahda. Nie był to najlepszy transfer, Carlitos pogubił się i po sezonie znów zmienił klub na grecki Panathinaikos. Spędził tam dwie udane kampanie, w których zdobył 16 bramek i zanotował pięć asyst. Większość spodziewała się pozostania w drużynie lub transferu na wyższy poziom. Natomiast Hiszpan zdecydował się na powrót do Legii, która potrzebowała napastnika, a on sam bardzo chciał wrócić do stolicy, o czym powiedział na antenie stacji Canal+:
– Podpisałem z Legią kontrakt na dwa lata z opcją przedłużenia. Jeśli będzie to zależało ode mnie, zostanę tu na trzy lata. Jest mi tu naprawdę dobrze. Jeśli czujesz się świetnie poza boiskiem, to widać to również na murawie. Dlatego nie chcę odchodzić.
Jak się okazało, transfer był nieudany, w 21 meczach strzelił tylko jednego gola i klub z Łazienkowskiej oddał go w ręce greckiej Lamii. Następne dwa sezony spędził w Kazachstanie oraz Grecji, lecz nigdzie nie potrafił złapać dobrego rytmu. Najbardziej niespodziewany okazał się powrót do Polski. Na sezon 2025/2026 podpisał kontrakt z 1-ligową Wieczystą Kraków, której ma pomóc w awansie do PKO Ekstraklasy. Można więc powiedzieć, że Carlitos wykorzystał swoją nagrodę dla najlepszego gracza PKO Ekstraklasy, aczkolwiek nigdzie nie potrafił odnaleźć się tak, jak w Polsce.

Joel Valencia
Ekwadorski zawodnik to najlepszy gracz sezonu oraz najlepszy pomocnik rozgrywek 2018/2019. Reprezentował wówczas barwy Piasta Gliwice. Jego gra była kluczowa dla wielkiego sukcesu Piasta, jakim było ich pierwsze w historii mistrzostwo Polski. Valencia występował w większości spotkań na pozycji ofensywnego pomocnika. W 33 spotkaniach zdobył sześć bramek oraz zanotował tyle samo asyst. Liczbowo ten sezon nie należał do wybitnych, natomiast wkład do gry oraz sukces zespołu podbiły notowania samego zawodnika. W porównaniu do Carlitosa, Valencia nie pozostał w Polsce na kolejny sezon. Pomimo rozpoczęcia sezonu z Piastem i wystąpieniu w pierwszym spotkaniu, ostatecznie zdecydował się na opuszczenie drużyny. Trafił do angielskiego Brentford za 2 miliony euro.














