W meczu 5. kolejki Ligi Mistrzów w grupie D Ajax Amsterdam przegrał z Borussią Dortmund 1:4. Bramkami podzielili się Reus, Goetze oraz Robert Lewandowski, który zaliczył dwa trafienia. Dla gospodarzy honorowego gola strzelił Danny Hoesen. Dortmundczycy tym zwycięstwem zapewnili sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek Ligi Mistrzów.
Mecz w Amsterdamie lepiej rozpoczęli gospodarze. Już w dwóch pierwszych minutach bramce strzeżonej przez Weidenfellera zagrozili Lukoki i Blind. W obu przypadkach dobrze zachował się golkiper Borussii. Piłkarze z Dortmundu już w swojej pierwszej groźnej akcji pokonali bramkarza Ajaksu. Goetze z prawego skrzydła zagrał do wbiegającego w pole karne Reusa, a ten posłał piłkę pomiędzy nogami próbującemu interweniować Vermeera. Goście doskonale ustawili sobie mecz.
Po zdobyciu bramki piłkarze BVB zaczęli grać pewniej. Więcej utrzymywali się przy piłce i nie pozwalali na zbyt wiele graczom Ajaksu. Gdyby w 15. minucie Goetze lepiej zagrywał do Lewandowskiego, to polski napastnik mógłby wyjść na czystą pozycję. Tak się jednak nie stało. Po 20 minutach gry do głosu doszli gospodarze. Parę razy stworzyli zagrożenie w polu karnym Borussii, ale nie zdołali pokonać Weidenfellera.
Bardzo dobrze spisywali się Goetze i Reus, którzy z łatwością radzili sobie z obrońcami gospodarzy. Brakowało im tylko ostatniego podania otwierającego drogę do bramki rywala. Jednak tego wieczoru nie musieli podawać – sami strzelali. W 36. minucie grę z rzutu wolnego szybko wznowił Mats Hummels podaniem do Goetzego na lewe skrzydło. Gwiazdor Borussii wpadł w pole karne i uderzeniem w krótki róg podwyższył prowadzenie gości.
Cztery minuty później było już 3:0. Po nieudanym rzucie wolnym zza pola karnego uderzał Goetze, zrykoszetowaną piłkę zdołał do boku odbić Vermeer, ale dobitka „Lewego” była już skuteczna. Dortmundczycy byli dziś niesamowicie skuteczni – każda groźniejsza akcja kończyła się golem. Goście do przerwy schodzili z trzybramkową przewagą i nic nie wskazywało na to, że mogliby tego spotkania nie wygrać.
Niemający nic do stracenia gospodarze od początku drugiej części meczu rzucili się do ataku. W ciągu pięciu minut stworzyli sobie dwie sytuacje, po których mgli strzelić bramkę kontaktową. W 49. minucie po rzucie rożnym strzał głową oddał de Jong, a minutę później w sytuacji sam na sam znalazł się Eriksen, ale Weidenfeller nie dał się pokonać. W 53. minucie wydawało się, że faulowany w polu karnym był Mario Goetze. W pierwszym odruchu sędzia odgwizdał „jedenastkę”, ale po konsultacji z sędzią bramkowym zmienił zdanie i ukarał Niemca za symulowanie faulu. Całą sytuacją rozbawiony był trener BVB, Juergen Klopp.
W 60. minucie w starciu z piłkarzem Ajaksu Bender doznał złamania nosa i nie mógł kontynuować gry. W jego miejsce wszedł Ivan Perisić. Po siedmiu minutach było już 4:0. Po raz drugim w tym meczu na listę strzelców wpisał się Robert Lewandowski. Znakomitą piłkę w stronę „Lewego” posłał Goetze, Polak przyjął futbolówkę i strzałem z ostrego kąta pokonał golkipera Ajaksu. Świetny mecz w wykonaniu mistrza Niemiec. Gospodarze próbowali kreować sytuację, ale byli tego wieczoru bezsilni. 20 minut przed końcem meczu na boisku zameldował się Jakub Błaszczykowski. Polski skrzydłowy zmienił Mario Goetzego – strzelca gola i zawodnika dwukrotnie asystującego przy bramkach.









