Piast Gliwice na inaugurację nowego stadionu wygrał z Wisłą Płock 2:1. Po spotkaniu szkoleniowiec gospodarzy przyznał, że w Wodzisławiu takich meczów jego podopieczni rozegrali wiele, aczkolwiek teraz bardzo jego drużynie pomógł doping licznie zgromadzonej na stadionie publiczności.

– Takich meczów jak ten dzisiejszy rozegraliśmy wiele. W Wodzisławiu Śląskim schodzilibyśmy z boiska ze spuszczonymi głowami. Wreszcie poczuliśmy wsparcie kibiców od rozgrzewki do końcowego gwizdka.Wygrana jest ich zasługą. Dla nas była to wymarzona inauguracja pod każdym względem. Mecz z Arką może być kluczowy, dlatego liczymy na wsparcie dziesięciotysięcznej publiczności. Większość moich zawodników po raz pierwszy wystąpiła przed taką publicznością – mówił zadowolony ze zwycięstwa trener Piasta Gliwice, Marcin Brosz.
– Do Gliwic przyjechaliśmy, aby zagrać z kontry, pomęczyć stoperów pressingiem. Mamy bardzo dobry skład, lecz ławka rezerwowych w żadnym stopniu nie jest w stanie pomóc. Przykładem jest Fabian Hiszpański, 18-letni pomocnik, który został zdjęty w 35. minucie. Musimy zrobić rewolucję kadrową, aby myśleć o utrzymaniu. Gratuluje Piastowi wyniku i stadionu – powiedział opiekun Wisły Płock, Libor Pala.











