Po ciężkiej przeprawie w pierwszej połowie Brazylijczycy przechodzili moment załamania. Druga połowa przyniosła jednak oczekiwany wynik na korzyść „Canarinhos”. Japonia pomimo walki musiał uznać wyższość rywala, a Carlo Ancelotti melduję się w 1/8 finału.
Dramat Japończyków w Houston
Brazylia i Japonia przystępowały do tego spotkania z zupełnie odmiennymi nastrojami, ale z identycznym celem – awansem do 1/8 finału mistrzostw świata. Zdecydowanym faworytem pozostawali pięciokrotni mistrzowie świata, którzy po wyjściu z grupy są wymieniani w gronie głównych kandydatów do końcowego triumfu. Dla zespołu Carlo Ancelottiego odpadnięcie już na etapie 1/16 finału byłoby ogromnym rozczarowaniem i jedną z największych sensacji turnieju.
Po drugiej stronie stanęła jednak reprezentacja Japonii, która w fazie grupowej zachwyciła organizacją gry, dyscypliną taktyczną i skutecznością. „Samurajowie” udowodnili, że potrafią rywalizować z najlepszymi. W brazylijskim obozie nikt nie zamierzał lekceważyć azjatyckiego rywala. Tak kibice bawili się przed rozpoczęciem spotkania:
The scene in Shibuya, Tokyo, an hour before Japan play Brazil at the World Cup 🇯🇵
Japan have never won a knockout game at the men’s tournament, but did beat Brazil 3-2 last October. These fans believe ❤️🔥pic.twitter.com/BSqtN80XFw
— Men in Blazers (@MenInBlazers) June 29, 2026
Za duże zagrożenie był uznawany m.in. Ayase Ueda, który na swoim koncie w czterech występach zanotował dwie bramki i zaliczył asystę. Zawodnik Feyenoordu również w ligowych rozgrywkach zachwycał liczbami. W 31 spotkaniach aż 25 razy trafił do siatki. Czujni widzowie mogli obserwować również m.in. Ritsu Doana, Keito Nakamure czy Daichiego Kamade. Eksperci zgodnie podkreślali, że Japonia może sprawić faworytom ogromne problemy, jeśli zdoła narzucić swój rytm gry i wykorzystać szybkie przejścia do ataku.
Japonia zaskoczyła faworyta
Od pierwszego gwizdka Brazylia starała się narzucić swoje warunki, lecz świetnie zorganizowana defensywa Japonii skutecznie odpierała kolejne ataki. W 29. minucie doszło do sensacji. Kaishu Sano przejął piłkę, dynamicznie ruszył w kierunku bramki i precyzyjnym strzałem przy dalszym słupku pokonał Alissona. Brazylijczycy do przerwy sprawiali wrażenie zagubionych, a ich akcjom brakowało tempa i dokładności.
Cała Japonia eksplodowała po trafieniu pomocnika. Kibice oszaleli z radości, a w kraju „wiśni” uwierzono, że dziś może wydarzyć się piłkarski cud.
🥹 ❤ PIĘKNE OBRAZKI – Spójrzcie tylko na szczęście Hajima Moriyasu po golu, dzięki któremu Japonia PROWADZI do przerwy z Brazylią w 1/16 finału MŚ!
45 minut od WIELKIEGO AWANSU.
45 minut od NAPISANIA HISTORII.To co Japonia gra na tym turnieju to jest COŚ PIĘKNEGO! ❤️… pic.twitter.com/JyggESrctT
— Newsy.Sportu (@Newsy_Sportu) June 29, 2026
Sprowadzenie na ziemię
Po zmianie stron zespół Carlo Ancelottiego wyszedł na murawę zupełnie odmieniony. Brazylia coraz mocniej zamykała rywali na ich połowie, a w 56. minucie dopięła swego. Po dośrodkowaniu Gabriela Magalhãesa najwyżej w polu karnym wyskoczył Casemiro i mocnym uderzeniem głową doprowadził do wyrównania spotkania.
Od tego momentu szala zwycięstwa wyraźnie przechyliła się na stronę faworytów. Japonia broniła się ofiarnie i szukała swoich szans w kontratakach, jednak z każdą minutą przewaga pięciokrotnych mistrzów świata rosła.
Gdy wydawało się, że do wyłonienia zwycięzcy potrzebna będzie dogrywka, Brazylia zadała decydujący cios. W doliczonym czasu gry Bruno Guimarães idealnie obsłużył Gabriela Martinellego, a skrzydłowy wykończeniem z bliska zapewnił swojej reprezentacji zwycięstwo 2:1. Asysta Bruno czyni go obecnie królem asyst w tegorocznym mundialu.
Neymar cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Natomiast swoją szansę po urazie Lucasa Paquety dostał Endrick. Młody piłkarz Realu Madryt niestety nie wykorzystał danej mu przez Ancelottiego szansy i rozegrał przeciętne spotkanie.
⭐️🇧🇷 Bruno Guimarães has delivered 4 assists at the 2026 World Cup so far.
Top assistman. 🏅 pic.twitter.com/43CZIx7fj9
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) June 29, 2026
Atmosfera przed kolejnym wyzwaniem
Awans nie przyszedł jednak łatwo i z pewnością będzie dla pięciokrotnych mistrzów świata cenną lekcją przed kolejnym wyzwaniem. W 1/8 finału poprzeczka ponownie zawisła wysoko, a ewentualne błędy z meczu przeciwko Japonii mogą zostać bezlitośnie wykorzystane przez przeciwników. Jeśli jednak drużyna zaprezentuje intensywność, charakter i skuteczność z drugiej połowy poniedziałkowego spotkania, pozostanie jednym z głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa świata.
Następny mecz odbędzie się pomiędzy zwycięzcą spotkania Norwegia vs Wybrzeże Kości Słoniowej. Zwycięzca podejmie reprezentacje Brazylii i powalczy o miejsce w ćwierćfinale mistrzostw świata
Nie zabrakło emocji! 🔥
Brazylia melduje się w 1/8 mistrzostw świata 🏆✅ pic.twitter.com/IV5BX0ey1y
— Meczyki.pl (@Meczykipl) June 29, 2026
Przeczytaj także: