Dwóch podstawowych piłkarzy Lecha Poznań – Bartosz Bosacki i Sławomir Peszko – narzeka na drobne urazy. Po konsultacji z klubowym lekarzami okazało się, że kontuzje nie powinny być na tyle groźne, abyśmy nie zobaczyli tych zawodników w meczu przeciwko Manchesterowi City.
Kapitan Lecha ze względu na naciągnięcie mięśnia przywodziciela uda nie wystąpił w ostatnim ligowym meczu przeciwko Wiśle Kraków. Teraz wszystko jest już w jak najlepszym porządku i piłkarz będzie do dyspozycji sztabu szkoleniowego.
– Bartek w sobotę zgłosił kontuzję. Nie było sensu narażać go na pogłębienie tego urazu. Plan rehabilitacji został zrealizowany i już dziś piłkarz trenował z całym zespołem. Decyzja o tym, czy zagra w meczu z Manchesterem City, należy więc już do trenera – powiedział doktor Tomasz Piontek.
Sławomir Peszko z kolei ucierpiał w jednym ze starć w spotkaniu przeciwko „Białej Gwieździe”. Zawodnik opuszczał boisko na noszach, po ostrym wejściu Clebera. Okazało się, że pomocnik ma stłuczony mięsień uda, lecz uraz nie jest na tyle poważny, by piłkarz mógł nie zagrać przeciwko ekipie Roberto Manciniego.










