Utrzymujący się remis na stadionie w Bordeaux nie satysfakcjonował gospodarzy. W 87. minucie zwycięską bramkę zdobył Marouane Chamakh. Tym samym ekipa „Żyrondystów” przebojem awansowała do kolejnej fazy Ligi Mistrzów.
Piłkarze trenera Laurenta Blanca przystąpili do rewanżowego meczu z dużą zaliczką, bowiem z Grecji wrócili w glorii zwycięzców. Po sukcesie swojego największego rywala z ligowego podwórka nie chcieli być gorsi, dlatego dzisiaj nie mogli przegrać z Olympiakosem. Otuchy dodawał im fakt, że w tej edycji Ligi Mistrzów piłkarze z Akwitanii nie przegrali jeszcze na własnym boisku.
Wielki krok w stronę ćwierćfinału Francuzi uczynili już w 5. minucie meczu. Wtedy to po brzydkim faulu z lewego sektora boiska piłkę bezpośrednio do bramki Nikopolidisa skierował lider zespołu – Yoann Gourcuff. Piłka minęła bezradnego bramkarza i wpadła przy długim słupku. Od tego momentu „Żyrondyści” grali spokojniej, jednocześnie zostawiając duże pole do ataku dla Greków. Ci jednak nie wykorzystali tej szansy, bowiem przez kolejne minuty nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką gospodarzy. Zespół z Bordeaux grał z większym polotem. W 35. minucie okazję stworzył Chamakh, jednak w sytuacji sam na sam uderzył w wychodzącego bramkarza. W końcówce pierwszej odsłony, niemal z tego samego miejsca, piłkę do rzutu wolnego ustawił Gourcuff. Francuz był blisko powtórzenia sytuacji z początku rywalizacji, jednak tym razem futbolówka odbiła się od spojenia słupka z poprzeczką i wyszła w boisko. Niedługo potem arbiter zakończył pierwszą połowę meczu.
Początek drugiej połowy nie zapowiadał znacznych zmian. Bordeaux grało daleko od swojej bramki. W 54. i 60. minucie osamotniony napastnik drużyny przyjezdnej – Matt Derbyshire – otrzymał żółte kartoniki. W konsekwencji musiał opuścić plac gry. Nic nie wskazywało na to, że piłkarze Olympiakosu będą mogli osiągnąć cokolwiek na stadionie Chaban-Delmas. Jednak już pięć minut później po szybkim wznowieniu gry Mitrogolou dał gola przyjezdnym. Remis dalej premiował zespół z Francji. Sytuacja na boisku zmieniała się z ogromną szybkością. Już trzy minuty po straconej bramce drugą żółtą kartkę otrzymał kapitan „Żyrondystów” – Alou Diarra. Siły się wyrównały. Od tego momentu gra się zaostrzyła. Arbiter w niedługim czasie pokazał dwa kartoniki koloru żółtego. W 81. minucie, po błędzie obrońcy gości, Marouane Chamakh przechwycił bezpańską piłkę i ruszył w stronę bramki. Napastnik jednak za mocno wypuścił sobie futbolówkę i padła ona łupem Nikopolidisa. Podopieczni trenera Blanca grali do końca. W 87. minucie po dośrodkowaniu Tremulinasa piłka minęła bramkarza Olympiakosu i spadła wprost na głowę Chamakha.
Bordeaux po dobrej grze ostatecznie pokonało Olympiakos Pireus 2:1 i stało się drugim francuskim ćwierćfinalistą. Dawno na tym szczeblu rozgrywek Ligi Mistrzów Ligue 1 nie miała aż dwóch przedstawicieli.









