Zaledwie czterdzieści osiem godzin, które dzieliło Bolton Wanderers od upadku, jest najlepszym podsumowaniem minionej dekady klubu z University of Bolton Stadium, pełnej dramatów, problemów finansowych i degradacji. Kłopotów, które doprowadziły „The Trotters” na dno zawodowego futbolu w Anglii. Obecny sezon daje jednak nadzieję na lepsze jutro. Zespół Iana Evatta znajduje się o krok od powrotu do League One, a finanse klubu są stabilne. Bolton Wanderers powoli wstaje z kolan.
Wydarzenia minionego sezonu były jednymi z najważniejszych w historii klubu z University of Bolton Stadium. Fatalne rządy poprzedniego właściciela, Kena Andersona, zaprowadziły Bolton Wanderers na skraj upadku. Przejęcie akcji przez konsorcjum Football Ventures w ostatnim momencie ocaliło jednak czterokrotnych triumfatorów Pucharu Anglii. Chociaż uwolnienie klubu od destruktywnego włodarza było dużym sukcesem, to pod względem sportowym sytuacja „The Trotters” nadal pozostawiała wiele do życzenia.
Jeszcze przed startem kampanii, z racji wejścia pod zarząd komisaryczny, zespołowi z University of Bolton Stadium odjęto dwanaście punktów. W odrobieniu strat nie pomagała jednak słaba pod względem jakości kadra. Choć zaledwie kilkadziesiąt godzin po przejęciu klubu przez Football Ventures zatrudniono nowego menedżera oraz ośmiu zawodników, to drużyna nie zaczęła regularnie punktować.
W walce o utrzymanie przeszkodziło także wstrzymanie rozgrywek z powodu pandemii. Na walnym zgromadzeniu kluby zdecydowały o przedwczesnym zakończeniu rozgrywek. Bolton Wanderers po raz drugi w historii spadł na czwarty poziom rozgrywkowy w Anglii. Ostatni w pełni zawodowy.

Bolton Wanderers na dnie angielskiego futbolu
Degradacja do League Two oznaczała wielką rewolucję w klubie z University of Bolton Stadium. Zmiany rozpoczęto od pożegnania dotychczasowego menedżera, Keitha Hilla. Ponadto Bolton Wanderers rozstał się także z piętnastoma zawodnikami (dane Transfermarkt.de). Przed rozpoczęciem bieżącej kampanii „The Trotters” musieli więc zbudować w praktyce zupełnie nowy zespół.
– Bolton Wanderers dysponował tylko sześcioma lub siedmioma zawodnikami z ważnymi kontraktami na sezon 2020/2021. Musiał więc latem pozyskać dużo nowych graczy, aby skompletować skład. Wielu z tych piłkarzy to wychowankowie, którzy grali w League One w zeszłym sezonie. Nie byli jednak wtedy gotowi na rywalizację na poziomie seniorskim – mówi w rozmowie z naszym serwisem szef działu piłkarskiego „The Bolton News” Marc Iles.
Poprowadzenie nowego zespołu powierzono byłemu menedżerowi Barrow Ianowi Evattowi. Po podpisaniu umowy szkoleniowiec nie ukrywał radości z powodu dołączenia do utytułowanego klubu oraz zapowiadał walkę o czołowe lokaty.











