Jeszcze nie tak dawno nikt o nim nie słyszał, ale po kilku dobrych występach na polskich boiskach mógł wyjechać za granicę i stać się jednym z najlepszych piłkarzy w Polsce. Oto historia gwiazdy polskiej piłki – Jakuba „Kuby” Błaszczykowskiego.
Trudne początki
Jakub urodził się 14 grudnia 1985 roku w Częstochowie. Pochodzi z małej miejscowości Truskolasy. Z tej miejscowości zaczynał w wieku 8 lat dojeżdżać do Częstochowy na treningi miejscowego Rakowa. To w tej drużynie rozpoczynał swą piłkarską karierę. Z wielkim zaangażowaniem i chęcią uczęszczał na wszystkie treningi, ale do pewnego momentu… W roku 1997 – 12 letni Kuba zrezygnował z treningów w częstochowskim zespole. Prawdopodobnie powodem tej decyzji była śmierć jego mamy. Przerwa nie trwała zbyt długo, ale mogła zaważyć na przyszłości młodego zawodnika. (I kto wie czy dziś moglibyśmy podziwiać Kubę w barwach reprezentacji Polski).
Smak „wielkiej piłki” i powrót do codzienności

W 2002 roku, już jako 17 letni zawodnik trafił do grającego w I lidze Górnika Zabrze. Przygoda z pierwszoligową piłką nie trwała zbyt długo. Występował w szkółce piłkarskiej Górnika Zabrze, ale nie poznano się na jego talencie i w 2003 roku musiał znów wracać w rodzinne strony, tym razem jednak do grającego w IV lidze KS Częstochowa. Po dwóch sezonach spędzonych w klubie z Częstochowy zaczęto szukać Błaszczykowskiemu nowego pracodawcy. Zawodnik w 2005 roku był na testach w GKS-ie Bełchatów, ale tam na nim się nie poznano i zrezygnowano z jego usług.
Czech, który wszystko odmienił
Na całe szczęście w życiu Kuby Błaszczykowskiego pojawił się ówczesny trener „Białej Gwiazdy”, Czech Werner Liczka. Trener Wisły zdecydował się zabrać zawodnika na zimowe zgrupowanie z pierwszym zespołem. Czech przekonał działaczy Wisły, że warto postawić na młodego i perspektywicznego zawodnika, z którym należy jak najszybciej podpisać kontrakt. To jak dobrym był wówczas zawodnikiem Jakub Błaszcykowski odzwierciedlają słowa defensywnego pomocnika Wisły Kraków – Mauro Cantoro, który na jednym z treningów zapytał się szkoleniowca skąd „wziął” takiego zawodnika. Liczka odpowiedział, że z IV ligi. Odpowiedź Mauro mogła być tylko jedna – „Niemożliwe…”
Pierwsze kroki
Debiut Błaszczykowskiego w barwach „Białej Gwiazdy” miał miejsce 16 marca 2005 roku w meczu Pucharu Polski przeciwko Polonii Warszawa. Debiut wypadł wyśmienicie! Wisła rozgromiła Polonię 5:0, a jedna z bramek strzelił Błaszczykowski! Na pierwszą bramkę w rozgrywkach ligowych Kuba musiał czekać do 19 kolejki (24.04.2005), kiedy to jego gol dał zwycięstwo nad Amicą 1:0. Doczekał się także powołania do reprezentacji do lat 21. Zagrał w całym meczu przeciwko Azerbejdżanowi w ramach Eliminacji Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Mecz zakończył się remisem 1:1.










