W dziewiątej kolejce angielskiej Premier League większa część reflektorów skupiła się co prawda na wydarzeniach w meczu Manchester United – Liverpool, ale hit nieco rozczarował. Nasza kochana Premier League ma jednak tę przewagę, że tam każde spotkanie jest warte obejrzenia. Zobaczmy zatem, kogo możemy wyróżnić po dziewiątej serii gier w Anglii. Oto nasi best of the best minionego weekendu.
Best of the best – obrona
Tutaj wydaje się, że należy najmocniej wyróżnić brazylijskiego golkipera Manchesteru City. Chociaż Ederson nie był raz za razem bombardowany strzałami przez Zahę i spółkę, to w kluczowych momentach zachował się wyśmienicie. Tym samym 26-latek nieco odpowiada swoim krytykom, którzy twierdzili, iż jest on bardziej ostatnim rozgrywającym aniżeli wybitnym bramkarzem.
Tym razem Ederson udowodnił, że potrafi także zatańczyć na linii, a jego parada po główce Christiana Benteke z pewnością jest mocnym kandydatem do miana obrony miesiąca. Może i Manchester City dominował przez większą część spotkania, jednak czwarte czyste konto w tym sezonie jest ważne dla wzmocnienia pewności linii defensywnej.
Mało rzeczy w futbolu smakuje równie dobrze co decydujący gol w ostatniej akcji spotkania. To uczucie poznał w ten weekend Matt Targett, którego bramka w 94. minucie meczu zapewniła Aston Villi zwycięstwo nad Brighton. Przed sezonem wielu ekspertów w Anglii zastanawiało się nad sensem sprowadzenia tego piłkarza za aż 15 mln funtów. 24-letni Anglik pokazuje jednak, że z meczu na mecz staje się pewniejszym punktem swojej drużyny. Targett do swojego naturalnego ciągu na bramkę dorzuca także szczelną grę w obronie, a w spotkaniu z Brighton zaliczył m.in. pięć odbiorów czy 100% wygranych pojedynków główkowych.
Na środku obrony równie dobrze moglibyśmy postawić na dowolnego zawodnika z dwójki Fernandinho – Rodri, jednak zdecydowaliśmy się wybrać Hiszpana. Obaj piłkarze dość nieoczekiwanie wyszli na mecz z Crystal Palace jako para stoperów, ale w nowej roli sprawdzili się znakomicie. Rodri jako środkowy obrońca może okazać się strzałem w dziesiątkę przeciwko drużynom, które na pojedynek z City wyjdą z ultradefensywnym nastawieniem. Wysoki i inteligentny stoper, który potrafi do tego budować akcje od tyłu, to skarb w systemie gry preferowanym przez Guardiolę. Do momentu powrotu Aymerica Laporte taki wariant będziemy zapewne widzieli jeszcze niejednokrotnie.
https://twitter.com/jacobculshaw/status/1186244267548839937?s=20
Tutaj czeka nas jedna z bardziej zaskakujących postaci tej jedenastki, albowiem czas na Christiana Kabasele. 28-letni Belg błyszczy w ostatnich kolejkach angielskiej Premier League, dzięki czemu „Szerszenie” straciły tylko jednego gola w dwóch ostatnich kolejkach. Kabasele był wyróżniającą się postacią drużyny w starciu z Tottenhamem i to między innymi dzięki jego postawie ekipa Quique Sancheza Floresa wywiozła z Londynu cenny punkcik. Być może właśnie takiej postaci brakowało Watfordowi do tego, by wreszcie rozpocząć misję pt. „utrzymanie w Premier League”.












