W Premier League jak zwykle dużo się dzieje. Goli, emocji i trzymających w napięciu meczów ponownie było sporo. W związku z tym, jak co tydzień, nie brakowało kandydatów do wyróżnienia. Zawodników, których moglibyśmy umieścić w naszej jedenastce, było wielu, ale musieliśmy ograniczyć się do jedenastu nazwisk. Poznajcie naszych wybrańców.
Hitem szóstej serii gier Premier League było oczywiście starcie na Stamford Bridge pomiędzy Chelsea a Liverpoolem. Pojedynki pomiędzy „The Blues” a „The Reds” zawsze są pasjonujące. Wiele z meczów pomiędzy tymi dwoma zespołami przeszło do historii Premier League, a niektóre wydarzenia z tych batalii stały się wręcz ikoniczne.
Jednakże nie samym hitem człowiek żyje. W naszej jedenastce nie zabrakło oczywiście miejsca dla piłkarzy Manchesteru City, którzy urządzili sobie koncert strzelecki w starciu z Watfordem. Za dobrą postawę zostali też wyróżnieni gracze, którzy nieczęsto goszczą w naszych zestawieniach, jak Ramsdale czy Wood.
Mecze drużyny, którą widzicie poniżej, kończyłyby się pewnie wynikami pokroju 4:3 czy 5:4, bowiem zdecydowaliśmy się na niezwykle ofensywne ustawienie. Oto nasza jedenastka.

Najlepsza jedenastka – obrona
Przed sezonem wydawało się, że Bournemouth ma problem na pozycji bramkarza. Asmir Begović w poprzedniej kampanii spisywał się bardzo słabo, z kolei Artur Boruc zbliża się do końca kariery. Bośniak został nawet oddany na wypożyczenie do Karabachu Agdam. Jednakże „The Cherries” nie ściągnęli żadnego golkipera. Eddie Howe zaufał młodemu Ramsdale’owi, który poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w AFC Wimbledon.
Był to odważny ruch, ponieważ Ramsdale przed rozpoczęciem rozgrywek nie miał na koncie ani jednego meczu w Premier League czy Championship. Jego doświadczenie w seniorskim futbolu ograniczało się jedynie do 39 meczów rozegranych na trzecim i czwartym szczeblu rozgrywkowym w Anglii. Zachował w tych spotkaniach łącznie dziewięć czystych kont. Jednakże Howe dostrzegł w nim potencjał predestynujący go do gry w Premier League.
W najwyższej klasie rozgrywkowej na razie ani razu nie zagrał na zero z tyłu, ale od początku rozgrywek spisuje się dobrze. W starciu z Southampton także zagrał dobre zawody, poległ jedynie po strzale z rzutu karnego. Co więcej, zaliczył asystę przy golu, który ustalił wynik tego spotkania. Takie rzeczy nie zdarzają się często.












