Napastnik Realu Madryt, Karim Benzema, optymistycznie patrzy w przyszłość i zaczyna kalkulować, kto obok Realu Madryt zagra w przyszłorocznym finale Ligi Mistrzów.
Finał Ligi Mistrzów zostanie rozegrany 16 maja 2010 roku na Santiago Bernabeu. Napastnik „Królewskich”, Karim Benzema, już dziś się zastanawia, kto zagra w tym meczu. Oczywiście jest pewien, że w spotkaniu o Puchar Europy nie zabraknie Realu Madryt.
– Ciężko teraz wskazać, kto zagra w finale, bo wiele się rozstrzygnie podczas losowania ćwierćfinałów. Moim zdaniem w decydującym meczu zagra Real z kimś z dwójki Manchester United, Chelsea Londyn. Oczywiście pozostałe angielskie kluby będą silne, podobnie jak Barcelona i Inter Mediolan. Wszystko będzie zależało od ich dyspozycji w kwietniu – prorokuje francuski napastnik.
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie Realowi nie wiodło się w tych elitarnych rozgrywkach. Ostatni raz „Królewscy” grali w ćwierćfinale Ligi Mistrzów w sezonie 2003/04. W kolejnych latach odpadali już w 1/8 finału. Karim Benzema zdaje się być niepoprawnym optymistą.









