Katarzyna Lewandowska, Patryk Motyka

Benfica – Zenit. Andre Villas-Boas wraca do Portugalii


16 lutego 2016 Benfica – Zenit. Andre Villas-Boas wraca do Portugalii

Liga Mistrzów... Czekaliśmy na jej powrót od tak dawna! Dziś czeka nas pojedynek, który na pewno dostarczy nam nie lada emocji. Benfica i Zenit, dwa czarne konie. Czy Hulk popisze się fantastycznym golem? Czy może Jurij Łodygin będzie bronił jak natchniony? Tego dowiemy się już wieczorem!


Udostępnij na Udostępnij na

Benfica Lizbona

Forma w ostatnim czasie

Ci, którzy w lidze portugalskiej śledzą wyłącznie hitowe spotkania, pomyśleć mogą, że z lizbońskim klubem najlepiej nie jest, wszak ostatni mecz u siebie z wielkim rywalem z Porto Benfica przegrała. Nie jest to jednak sprawiedliwa ocena, spotkanie ze „Smokami” przerwało bowiem passę… 14 ligowych wygranych z rzędu! W 22 potkaniach Primeiry podopieczni Rui Victorii aż 60 razy trafiali do siatki przeciwnika, co jest wynikiem iście kosmicznym. Bilans bramkowy 60–16 pokazuje, że i formacja defensywna spisuje się przyzwoicie.

Największym problemem Benfiki jest jednak coś, co w pojedynku z Zenitem może być kluczowe. Lizbończycy wyraźnie nie radzą sobie w tym sezonie z wielkimi klubami. W swojej lidze przegrali cztery mecze, z czego trzy to pojedynki z FC Porto (0:1 i 1:2) i Sportingiem Lizbona (0:3). Główną przewagą „Orłów” nad Rosjanami jest rytm meczowy – Zenit w tym roku rozgrywał jedynie sparingi, co może być widoczne zwłaszcza w końcówce spotkania.

https://youtu.be/DHfwlU4c_Qw

Formacje

Bramkarze:

Bramkarze
(fot. Transfermarkt.pl)

Niepodważalną pozycję między słupkami lizbońskiej bramki ma jeden z najlepszych golkiperów XXI wieku, Brazylijczyk Julio Cesar. Doświadczony 36-latek to wciąż wysokiej klasy specjalista, co udowadnia kolejnymi dobrymi interwencjami. Nawet jeśli ubyło mu nieco refleksu, ciągle można się po nim spodziewać solidności. Zmiennikiem Cesara jest o piętnaście lat młodszy Ederson, nie zanosi się jednak, aby miał dostać szansę w meczu z Zenitem (oczywiście jeśli nie dojdzie do jakiejś kontuzji czy czerwonej kartki).

Obrońcy:

Obrona
(fot. Transfermarkt.pl)

W obliczu kontuzji kapitana, czyli Luisao, defensywą dowodzić będzie inny Brazylijczyk – Jardel. Doświadczony stoper to prawdziwa ostoja linii obrony portugalskiego klubu. Wiele wskazuje na to, że jego partnerem będzie młody Szwed, Victor Lindelof, który przebojem wdarł się do składu „O Glorioso” z zespołu rezerw. Z lewej strony biegał będzie doświadczony reprezentant Portugalii, Eliseu, z prawej zaś Andre Almeida. Obaj lubią się podłączyć do ofensywy, są solidni, ale ponad pewien poziom nie wskoczą. Kibice Benfiki mają nadzieję, że brak lidera nie będzie zanadto widoczny, wszak Luisao to dobre 50% wartości całej formacji. Napastnicy Zenitu zapewne doskonale o tym wiedzą.

Pomocnicy:

Pomoc
(fot. Transfermarkt.pl)

Benfica lubi grać systemem 4–4–2. W środku pola zobaczymy zapewne odpowiedzialnego za destrukcję Greka, Andreasa Samarisa, obok którego zagra bezczelnie zdolny nastolatek – Renato Sanchez. Tego drugiego należy obserwować w tym dwumeczu z podwójną uwagą – niektóre plotki transferowe głosiły, że Manchester United był za niego skłonny wyłożyć nawet… 60 milionów euro! Prawdziwym motorem napędowym są jednak skrzydła. Co prawda Eduardo Salvio dopiero co wyleczył uraz i raczej w pierwszym meczu nie wystąpił, ale pozostali zawodnicy są w dobrej dyspozycji. Cała czwórka (w wyjściowej jedenastce wystąpią zapewne Gaitan i Pizzi) zdobyła w tym sezonie 19 bramek i 33 asysty. Wynik godny pochwały.

Napastnicy:

Atak
(fot. Transfermarkt.pl)

Największą gwiazdą zespołu w tym sezonie jest bezsprzecznie Jonas. Doświadczony Brazylijczyk zdobył już 23 gole w 22 meczach ligowych, ale… nie idzie mu w Champions League. W fazie grupowej dziabnął tylko raz. Jego partnerem z ataku będzie Konstantinos Mitroglou, który powoli zaczyna przypominać siebie ze swoich najlepszych czasów w Olympiakosie. Obaj na pewno będą bardzo groźni dla defensywy rosyjskiego klubu.

Okiem eksperta

O opinię na temat obecnej formy, a także szanse Benfiki na wygranie dwumeczu z Zenitem poprosiliśmy Kubę Polkowskiego z Łaczy nas piłka, komentującego mecze ligi portugalskiej na kanale Sportklub.

Jeszcze przed tygodniem powiedziałbym, że to Benfica jest faworytem. Ale po tym, jak Porto, mające ogromne problemy za kadencji Jose Peseiro, pokonało ich na Estadio da Luz, zmieniło to nieco moją perspektywę, bo widzę, że Benfica nie wytrzymuje presji w wielkich meczach, nie potrafi jeszcze grać z tymi wielkimi.

Kuba Polkowski
Kuba Polkowski (fot. Twitter.com)

Rui Vitoria często porównuje swój zespół do talii kart i przed tym spotkaniem kilka asów mu wypadło. Może ich zastąpić nie królami, nie damami, a co najwyżej waletami albo dziesiątką. Mam na myśli głównie środkowych obrońców, bo nie będzie Luisao, nie będzie Lisandro Lopeza. Zagra młody Szwed, Victor Lindelof, ale to na pewno nie ten sam poziom. Chłopak zderzy się z Hulkiem, Kokorinem albo Dzyubą, to może być bardzo bolesne. Benfica ma ogromny potencjał piłkarski, ale obawiam się, że te braki w obronie będą kluczowe. Klub z Lizbony ma jednak kilku genialnych piłkarzy typu Gaitan, Jonas – portugalski Nikolić, Renato Sanchez – człowiek maszyna z niesamowitym młotkiem w nodze, który czasami potrafi sam rozstrzygnąć losy takich spotkań.

Benfica jest bardziej nastawiona na sukces na krajowym podwórku niż na sukcesy w LM, a wydaje mi się, że w Zenicie jest zupełnie na odwrót, oni nastawiają się bardziej na europejskie puchary. Przewagą Portugalczyków na pewno jest to, że są już w rytmie meczowym, a Zenit będzie dopiero zaczynał swoje rozgrywki ligowe, pomimo że wygrali wszystkie swoje sparingi.

W rewanżu, tak jak z Astaną, daleki wyjazd może nie działać na korzyść Benfiki, która nie czuje się zbyt dobrze w Europie Wschodniej. Zresztą jej zawodnicy grali już z Zenitem w 2014 roku i oba mecze przegrali. Zespół z Sankt-Petersburga jest bardziej zadowolony z tego losowania niż Benfica, zwłaszcza że w Zenicie grają: Javi Garcia, Ezequiel Garay, Axel Witsel, a więc byli gracze lizbońskiego klubu, którzy doskonale znają specyfikę ligi portugalskiej. AVB z kolei doskonale zna Vitorię. Jeżeli miałbym szanse oceniać procentowo, to Benfica ma 25, góra 30 procent szans na zwycięstwo w tym meczu.

 

Przewidywana jedenastka:


Zenit Sankt-Petersburg

Forma w ostatnim czasie:

Zenit przeszedł przez fazę grupową Ligi Mistrzów jak burza. Co prawda nie udało się zdobyć kompletu zwycięstw (podopieczni Andre Villasa-Boasa przegrali ostatni mecz z Gent), ale i tak nazwanie klubu z Petersburga rewelacją europejskich rozgrywek nie będzie przesadą. Dominował oczywiście Hulk, który kilkukrotnie został wybrany do jedenastki kolejki. Trudno jest jednak mówić o formie ligowej, bo w Rosji obowiązuje przerwa (trwać będzie ona jeszcze do 29 lutego). Piłkarze Zenitu nie spędzali jej jednak na lenistwie i na robieniu zdjęć na Instagrama. Podczas zgrupowania w Katarze, Portugalii i Hiszpanii trenowali dwa razy dziennie i rozegrali kilka testowych meczów. Wszystkie wygrali i… udowodnili kibicom, że czują głód piłki i kolejnych zwycięstw. Więcej o przygotowaniach Zenitu do sezonu przeczytacie tutaj.

 

Formacje

Bramkarze:

 

bnramka
(fot. Transfermarkt.pl)

Obaj bramkarze graja na podobnym poziomie, chociaż Jurij Łodygin radzi sobie lepiej z bronieniem rzutów karnych. Prawie na pewno to właśnie on stanie między słupkami drużyny z Petersburga. Na pokładzie samolotu do Portugalii znalazł się jeszcze młody bramkarz Zenitu – Igor Obuchow.

Obrońcy:

obrońcy
(fot. Transfermarkt.pl)

Doświadczenie, doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie. Ezequiel Garay czyta grę po profesorsku, jest jednym z najlepszych środkowych obrońców ligi rosyjskiej (o ile nie najlepszym). Luis Neto pokazał się z dobrej strony podczas meczów w fazie grupowej. Cieszy też powrót Igora Smolnikowa, który wraca do gry po kontuzji.

Pomocnicy:

pomocnicy

danus
(fot: Transfermarkt.pl)

Najsłabszym ogniwem w pomocy Zenitu jest Artur Jusupow. Do reszty nie ma się o co przyczepić, bo ich gra jest godna Ligi Mistrzów. Wypada jednak wspomnieć o Mauricio – nowym nabytku Zenitu. Brazylijczyk to doświadczony defensywny pomocnik. Skuteczny w obronie, jak i w ataku. Podczas kontrolnych meczów błyszczał i udowadniał, że ściągnięcie go z Tereka było świetnym posunięciem Andre Villasa-Boasa. Nie sposób nie wspomnieć też o Dannym. Ten piłkarz to serce Zenitu, kapitan z krwi i kości. Nie raz udowodnił, że potrafi wziąć na swoje barki ciężar spotkania. A Jurij Żirkow? Mimo że istnieje mała szansa, iż zagra w dzisiejszym spotkaniu, to jego cenne rady i doświadczenie na pewno przydadzą się drużynie.

Napastnicy:

koko
koko (fot. Transfermarkt.pl)

Duet niekwestionowanej gwiazdy Hulka i Artioma Dziuby to prawdziwa petarda. W fazie grupowej strzelili wspólnie dziewięć goli i zdobyli sześć asyst! To bez wątpienia robi wrażenie. Aleksandr Kokorin ma na pewno chęć udowodnić, że jego talent nie jest żadnym wymysłem. Ten chłopak ma papiery na granie.

Co mówi trener?

Benfika jest ustawiona na to, by jutro wygrać i pokazać dobry futbol. Rozumiem, że dwumiesięczna przerwa w ligowych rozgrywkach może być naszym słabym punktem. Chociaż jest tego także dobra strona – w przeciwieństwie do rywala nie jesteśmy zmęczeni sezonem. Wyjdziemy więc na boisko jako świeża, wypoczęta drużyna. Zawsze czuję się dobrze na stadionie Benfiki. Jutro czeka nas wyjątkowy mecz – te słowa Andre Villas-Boas wypowiedział podczas przedmeczowej konferencji.

Okiem eksperta:

O ocenę szans Zenitu w dwumeczu zapytaliśmy Toke Møllera Theiladego, redaktora naczelnego Russianfootballnews.com

Toke Theilade
Toke Theilade (fot. Twitter.com)

Mecz z Benfiką będzie trudny dla Zenitu, który nie grał żadnego ważnego spotkania od porażki z Gent na początku grudnia. Po zimowej przerwie klub z Petersburga wziął udział w trzech obozach szkoleniowych, najpierw w ZEA, a potem w Portugalii i Hiszpanii. Tam zwyciężyli we wszystkich meczach towarzyskich, ale żadna z drużyn nie była na poziomie Benfiki. Zenit podpisał kontrakt z trzeba graczami – Mauricio (z Tereka Groznego), Aleksandra Kokorina i Jurija Żirkowa (obaj z Dynamo Moskwa). Duet z Dynamo udowodnił swoją krajową dominację. Są absolutnie w gronie najlepszych rosyjskich graczy.

Spodziewam się, że Andre Villas-Boas zastosuje ostrożne podejście do pierwszego meczu, pozwalając sobie na odrobinę magii z przodu (Hulk będzie miał pole do popisu). W ten sposób będzie można rozstrzygnąć dwumecz w Sankt Petersburgu. Jest wiele jakości w kadrze Zenitu, co na pewno zobaczymy w dzisiejszym meczu.

Przewidywana jedenastka:


Historia spotkań

Oba kluby spotkały się jak dotąd czterokrotnie. W ubiegłym sezonie (faza grupowa LM) dwukrotnie górą byli Rosjanie, czym zrewanżowali się Benfice za rozgrywki 2011/2012, w których to Zenit, po wygranym pierwszym meczu u siebie (3:2), musiał uznać wyższość Portugalczyków 4:3 w dwumeczu. Historia nieznacznie przemawia więc za podopiecznymi Andre Vilasa-Boasa zwycięzcami trzech z czterech dotychczasowych meczów pomiędzy tymi zespołami.

Porównanie wartości wyjściowych jedenastek

Benfica: 81 600 000 euro

Zenit: 146 000 000 euro

(Za: Transfermarkt.pl)

Typ iGola

Awans Zenitu. Mając na uwadze fazę grupową, w której Benfica do końca drżała o awans, a Rosjanie byli największą niespodzianką rozgrywek, faworyt może być tylko jeden. Ostatnia forma gospodarzy pierwszego meczu daje jednak powody do optymizmu, wydaje się więc, że będzie to bardzo wyrównany dwumecz. Gdyby jednak przyszło postawić nam pieniądze na wygraną jednego z zespołów, byłby to właśnie Zenit Sankt Petersburg.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski