W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów Benfica Lizbona zdołała odrobić straty z pierwszego meczu i wygrała z Zenitem Sankt Petersburg 2:0. Tym samym do ćwierćfinału awansowali Portugalczycy.

W pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami padł wynik 3:2. Wówczas zwycięsko z pojedynku wyszli gracze Zenitu, którzy jednak stracili na własnym stadionie dwie bramki, co mogło mieć wpływ na wynik dzisiejszej rywalizacji.
Na pierwszy strzał w tym spotkaniu zdecydował się Axel Witsel w 5. minucie gry. Z uderzenia nic nie wyszło, bo strzał zablokowali obrońcy gości. Wyraźnie było widać, że w pierwszej połowie gospodarze starali się przejąć inicjatywę, by jak najszybciej odrobić stratę z pierwszego meczu. Po kwadransie gry pięknym strzałem lewą nogą popisał się Cesar, ale jeszcze piękniejszą paradą Małafiejew, który uratował Zenit przed utratą bramki. Zenit również miał swoje okazje, jednak zazwyczaj wszystko kończyło się na szybkich kontratakach, które dzisiejszego wieczoru okazały się nieskuteczne. W pierwszej połowie próbowali strzelać zarówno Zyrianow, jak i Denisow po stronie gości oraz Javi Garcia i Nicolas Gaitan, lecz żaden z nich nie potrafił trafić do bramki.

Gdy wydawało się, że w pierwszej połowie bramki już nie padną, stała się rzecz niesamowita. Najpierw Małafiejew obronił strzał Witsela, ale przy późniejszej dobitce Maxiego Pereiry nie miał już najmniejszych szans. Był to już doliczony czas gry i przyjezdni nie mieli już możliwości, by odpowiedzieć. Zatem po pierwszej połowie Benfica prowadziła 1:0.
W drugiej połowie Zenit odważniej postawił na akcje ofensywne. Brylował w tej formacji Danko Laziović, który w przerwie zastąpił Bystrowa. Jednak czas mijał, a gracze z Sankt Petersburga nadal nie potrafili przechytrzyć portugalskiego golkipera. Przez cały czas grę kontrolowali Portugalczycy, którzy nie pozwalali na zbyt wiele przyjezdnym. Próby Jardela, Cardozo czy Maxi Pereiry okazywały się albo niecelne, albo zbyt kiepskie, by powtórnie pokonać Małafiejewa. Dopiero w doliczonym czasie gry drugą bramkę strzelił wprowadzony w 80. minucie Nelson Oliveira. Pięknym podaniem obsłużył go Cesar, a napastnik wpadł w pole karne i nie dał najmniejszych szans Małafiejewowi. Tym samym Zenit przegrał w Lizbonie 0:2.










