Chyba nawet najzagorzalszy fan „Czerwonych Diabłów” nie spodziewał się, że Manchester United będzie w stanie przeciwstawić się fenomenalnemu obrońcy tytułu triumfatora Ligi Mistrzów, Bayernowi Monachium. Tak się jednak stało i, wbrew pozorom, angielski zespół może pozytywnie myśleć o rewanżu, w którym na Allianz Arena nie zagrają w drużynie gospodarzy Javi Martinez oraz kluczowy dla taktyki Pepa Guardioli Bastian Schweinsteiger.
Arjen Robben po świetnym spotkaniu w barwach obrońców tytułu rozmawiał z dziennikarzami na temat ćwierćfinałowego dwumeczu. Zapytany o końcowy wynik nie krył zadowolenia. – Koniec końców jesteśmy zadowoleni. Kiedy traci się bramkę ze stałego fragmentu gry, a potem jest się w stanie wyrównać na takim stadionie jak Old Trafford można nazwać remis dobrym wynikiem.

Holender nie ukrywał jednak, że nie podobało mu się to, co pokazał zespół Davida Moyesa. – Nawet przed meczem nie byłem przekonany do ich postawy. Nie graliśmy przeciwko byle jakiemu klubowi, tylko z Manchesterem United na Old Trafford w Lidze Mistrzów. Ale oni nie chcieli grać w piłkę. Po prostu bronili i czekali na okazję w kontrataku. To ich styl gry i ciężko było nam znaleźć jakąkolwiek lukę.
Zapytany o to, czy remis na stadionie przeciwnika daje im jakąkolwiek przewagę odpowiedział spokojnie – Musimy zagrać dwa dobre spotkania, co mówiliśmy od początku. Rewanż nie będzie inny od pierwszego spotkania. Jesteśmy skupieni i mamy przed sobą zadanie, którego celem jest awans do półfinału.
W pierwszym spotkaniu pomiędzy Manchesterem United a Bayernem Monachium padł remis 1:1. Rewanżowe spotkanie odbędzie się na Allianz Arena 9 kwietnia.










