Europejski futbol od lat bogaty jest w różne derby czy mecze zwane „klasykami”. Dostarczają one zawsze od groma emocji, które przeważnie nie opadają wraz z końcowym gwizdkiem. Jednym z takich starć jest z pewnością „Der Klassiker”, czyli mecz między Bayernem Monachium a Borussią Dortmund. Mimo tego, że w tym sezonie obydwa kluby znajdują się dość daleko od siebie w ligowej tabeli, kibice przed meczem liczyli na bogaty we wrażenia pojedynek.
W tym roku „Der Klassiker” nie miał tylu podtekstów przed meczem co zazwyczaj. Główną tego przyczyną była słaba forma Borussii i bardzo dobra od dłuższego czasu dyspozycja Bayernu. Tak czy inaczej, wiadome było, że oba kluby nie mają zamiaru odpuszczać, a z tego powodu wszyscy liczyli na pokaz ofensywnego futbolu.
Gospodarze tego meczu mimo świetnej (chociaż nie tak dobrej jak jesienią) postawy musieli wygrać tę konfrontację. Za swoimi plecami przed tą kolejką mieli konsekwentnie ścigający ich Lipsk. W przypadku porażki mogli się pożegnać z pozycją lidera.
Borussia Dortmund była w gorszej sytuacji. Podopieczni Edina Terizicia zajmowali szóste miejsce w Bundeslidze. Jeżeli chcieli dalej walczyć o miejsce premiowane grą w Lidze Mistrzów, również musieli odnieść triumf. Stąd opinie, że chociaż starcie nie było walką o mistrzostwo Niemiec, to i tak mogło przynieść wiele emocji.
Alphonso Davies po raz 50. w Bundeslidze
Młody Kanadyjczyk był rewelacją zeszłego sezonu. Jego gra imponowała każdemu, przez co wielu mówiło o nim jako o najlepszym lewym obrońcy na świecie. To właśnie jego efektywna gra w obronie i bardzo dobra dyspozycja w ofensywie były głównymi argumentami przemawiającymi za tym, że będzie on przyszłością Bayernu.
W tym sezonie nie jest inaczej. Davies gra w praktycznie każdym możliwym meczu „Bawarczyków” i spisuje się fantastycznie. Ten „Der Klassiker” był jego 50. spotkaniem w Bundeslidze, a zarazem 73. oficjalnym występem w barwach Bayernu.
Alphonso skończy w listopadzie bieżącego roku zaledwie 21 lat i ma całą karierę przed sobą. Mimo tego już jest lewym defensorem na najwyższym światowym poziomie. Ponadto jego nazwisko ciągle wiązane jest z transferem do takich klubów jak Real Madryt czy Manchester City. Podczas 24. kolejki Bundesligi mógł tylko potwierdzić swój kunszt piłkarski w tak ikonicznym meczu, jakim jest „Der Klassiker”.









