Już we wtorkowy wieczór dojdzie do pierwszego pojedynku niemiecko-hiszpańskiego w ramach 1/2 finału Ligi Mistrzów. Na Allianz Arena w Monachium miejscowy Bayern podejmie FC Barcelona. Mecz ten elektryzuje wszystkich fanów futbolu, którzy spodziewają się wielkich emocji i wspaniałej gry obydwu drużyn.
Na tym etapie rozgrywek Ligi Mistrzów nie ma już przypadkowych zespołów. Bayern Monachium, FC Barcelona, Borussia Dortmund i Real Madryt są we tej chwili najlepszymi drużynami w Europie i każda z nich ma szansę na wywalczenie Pucharu Champions League. Ale aby po niego sięgnąć, najpierw trzeba przejść fazę półfinałów, która zapowiada się nadzwyczaj emocjonująco.
W pierwszym, wtorkowym półfinale zmierzą się drużyny Bayernu Monachium i FC Barcelona. Na Allianz Arena w Monachium szykuje się wielka piłkarska uczta. Gospodarze, którzy zmiażdżyli swoich rywali w rozgrywkach Bundesligi, będą chcieli pokazać się jak najlepiej swojej publiczności i przy jej pomocy wywalczyć zaliczkę przed rewanżem na Camp Nou. Z kolei Katalończycy przyjadą do Bawarii i wysoko postawią poprzeczkę ekipie Juppa Heynckesa, mając w głowie to, że drugie spotkanie rozegrają na własnym boisku.
Bayern jest obecnie w bardzo dobrej formie, co pokazują wyniki uzyskiwane przez „Bawarczyków” w Bundeslidze. W sobotę podopieczni Juppa Heynckesa rozgromili 6:1 na wyjeździe zespół Hannoveru, prezentując swoją siłę ofensywną i solidność w obronie. Na cztery kolejki przed zakończeniem ligi niemieckiej piłkarze z Monachium wywalczyli już mistrzowski tytuł, a w krajowym pucharze awansowali do finału. Równie dobrze wygląda ich sytuacja w elitarnej Lidze Mistrzów. Bayern bez problemu wygrał swoją grupę, a później wpadł w 1/8 finału na londyński Arsenal, który odprawił z kwitkiem. W ćwierćfinale na drodze niemieckiego zespołu stanął Juventus Turyn, który również nie znalazł sposobu na świetnie grających graczy z Bawarii. We wtorkowym meczu z FC Barcelona Jupp Heynckes liczy bardzo na solidarność i spontaniczność swoich zawodników. – Mówiąc o naszej sile, muszę podkreślić przede wszystkim kolektyw zespołu. Bayern gra najbardziej nowoczesną piłkę w swojej historii. Przed meczem możemy założyć sobie wiele zadań, ale spontaniczność jest najważniejsza w futbolu – powiedział podczas konferencji prasowej szkoleniowiec piłkarzy z Monachium. – Barcelona od kilku lat dominuje w europejskiej piłce. Ma olbrzymi potencjał i dobrze wiemy, że zagramy z drużyną prawie perfekcyjną – dodał Heynckes. W barwach Bayernu nie zobaczymy we wtorek Mario Mandzukicia pauzującego za kartki oraz Toniego Kroosa, który leczy kontuzję. Za to do drużyny wraca Bastian Schweinsteiger, który w ostatnich dniach miał problemy z kostką.
Formę Barcelony trudno jednoznacznie określić. Zawodnicy Tito Vilanovy wygrali ostatnie dwa mecze w Primera Division i spokojnie zmierzają po mistrzostwo Hiszpanii, ale samą grą nie zachwycili kibiców. W sobotnim, wygranym 1:0, meczu przeciwko Levante wielu podstawowych zawodników „Dumy Katalonii” odpoczywało i powinno wyjść na boisko w Monachium w pełnej gotowości. „Barca”, podobnie jak Bayern, wygrała swoją grupę w Lidze Mistrzów. Jednak w fazie pucharowej Messi i spółka musieli się ostro napracować, aby się znaleźć w półfinale. Najpierw w 1/8 finału, po wspaniałej grze w rewanżu i zwycięstwie 4:0, Katalończycy wyeliminowali AC Milan, pomimo porażki w pierwszym meczu na San Siro. Z kolei w ćwierćfinale Barcelona ani razu nie pokonała Paris Saint-Germain i tylko dzięki liczbie bramek na wyjeździe zdołała awansować. Asystent Vilanovy, Jordi Roura, zdaje sobie sprawę z tego, że pokonanie Bayernu będzie zadaniem bardzo trudnym i detale będą decydowały o sukcesie jednej albo drugiej drużyny.– – powiedział Roura na konferencji prasowej przed meczem. – – dodał asystent Vilanovy. W Katalonii wszyscy dmuchali i chuchali na Lionel Messiego, który prawdopodobnie kontuzję uda ma już za sobą. Jak ważnym jest on zawodnikiem dla „Barcy”, wszyscy mieli się okazję przekonać w ciągu 25 minut podczas meczu rewanżowego z PSG. Ale w Barcelonie mają nadal inne zmartwienia. Dotyczą one defensywy zespołu Vilanovy. Z gry na Allianz Arena wyłączeni są Puyol i Mascherano, którzy są kontuzjowani, oraz Adriano pauzujący za kartki. Czyżby na środku obrony zagrał młodziutki Bartra? A może człowiek, który wygrał z rakiem wątroby – Eric Abidal? Wszystko wyjaśni się we wtorkowy wieczór o godzinie 20:45









