Piłkarze ze stolicy Katalonii nie mieli litości dla swoich rywali, aplikując im aż sześć bramek. Gości stać było tylko na jedno trafienie Vazqueza.
Gospodarze rozpoczęli mecz w dość eksperymentalnym składzie, w którym nie znaleźli się m.in. Fabregas, Xavi, Busquets czy Pedro. W ich miejsce od pierwszej minuty trener delegował do gry Alexa Songa, Thiago, Villę oraz Alexisa Sancheza. To jednak nie przeszkodziło w narzuceniu rywalowi swojego stylu gry już od pierwszego gwizdka sędziego. Na efekty nie musieliśmy czekać zbyt długo, już w 6. minucie pojedynku Iniesta znakomicie uruchomił bowiem Alexisa Sancheza, a ten bez najmniejszych problemów wykorzystał sytuację sam na sam. Szybko zdobyty gol znacznie ułatwił dalszą grę „Dumie Katalonii”, która mogła od tej pory spokojnie i długo utrzymywać się przy piłce.
Piłkarze Barcelony nie zamierzali jednak rezygnować z podwyższenia bramkowego rezultatu i jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa powiększyli swoje prowadzenie. Thiago zagrał do Messiego, a Argentyńczyk wpisał się na listę strzelców już po raz 35. w tym sezonie ligowym. W kolejnych minutach obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze cały czas znacznie przeważali, raz za razem zagrażając bramce swoich rywali. W 31. minucie czterokrotny zdobywca Złotej Piłki mógł jeszcze powiększyć swój dorobek bramkowy, ale po podaniu Alexisa jego uderzenie zatrzymało się tylko na słupku. Chwilę później na listę strzelców mógł wpisać się Villa, ale zabrakło mu kilkunastu centymetrów, aby sfinalizować akcję Alby. W 39. minucie Hiszpan został sfaulowany przez Lopo, który powinien się cieszyć, że został ukarany tylko żółtą kartką.Tuż przed przerwą wynik spotkania próbował podwyższyć Tiago, ale jego strzał z linii bramkowej odbił Codina.
Zgodnie z przewidywaniami druga połowa rozpoczęła się od dalszej przewagi gospodarzy. W 57. minucie okazję miał Messi, a po chwili Alexis, ale ofiarne interwencje obrońców sprawiły, że wynik wciąż był taki sam. Kolejna akcja przyniosła już jednak jego zmianę. Alba zagrał piłkę do Villi, a ten strzałem z ostrego kąta zmusił Codinę, aby po raz trzeci w tym spotkaniu wyciągał piłkę z siatki. Już po chwili były piłkarz Realu Madryt został zmuszony do kolejnej interwencji, tym razem jednak bez większych problemów obronił strzał Messiego. Kolejny minuty przyniosły nieco mniej emocji, gra toczyła się głównie w środku pola.
W 76. minucie boisko opuścił Carles Puyol, który nabawił się urazu. W miejsce doświadczonego Hiszpana na placu gry zameldował się Mascherano. Po chwili oglądaliśmy już kolejne trafienie w tym meczu. Świetną akcję Barcelony sfinalizował Tello, który kilka minut wcześniej zmienił Alexisa. W 83. minucie goście pokusili się o jedną z pierwszych akcji ofensywnych, która przyniosła im zresztą gola honorowego. Duża w tym zasługa Alby, który niefrasobliwie podawał piłkę do Valdesa. Dopadł do niej Alvaro Vazquez i zapisał na swoim koncie kolejne trafienie w tym sezonie ligowym.
To jednak tylko rozzłościło gospodarzy, który w końcówce meczu dołożyli jeszcze dwa gole. Najpierw po raz drugi w tym sezonie na listę strzelców wpisał się Iniesta, a w doliczonym czasie gry rywali dobił jeszcze Pique.










