
Lewonożny skrzydłowy słynący z rzutów wolnych, kapitan reprezentacji Węgier na Euro 2016.
Urodził się 23 grudnia 1986 roku. Dorastał w Nyírlugos, czterotysięcznym miasteczku na pograniczu komitatów Szabolcs-Szatmár-Bereg i Hajdú-Bihar. Matka uczyła w miejscowej szkole podstawowej i rodzina mieszkała w służbowym mieszkaniu przy szkole, a ojciec pracował w tamtejszej fabryce konserw. Już jako cztero-, pięciolatek chodził na zajęcia piłkarskie, które nauczyciele wychowania fizycznego prowadzili dla starszych dzieci. Był niski nawet jak na swój wiek, ale już przy trzeciej wizycie chłopcy niemal bili się o to, w czyjej drużynie zagra.
Zaczynał w Nyíradony, potem trafił do Debreczyna. Rodzice codziennie wozili go z Nyírlugos na treningi, co Dzsudzsák wspominał jako duże wyrzeczenie z ich strony. Jako dziewięcio-, dziesięciolatek wygrał transmitowany w telewizji turniej Lurkó-kupa, był w nim królem strzelców i najlepszym zawodnikiem. Bardzo dużo ćwiczył rzuty wolne. Ojciec wymagał od niego dodatkowej pracy: po powrocie z treningów w Debreczynie Balázs szedł jeszcze na zajęcia drużyny z Nyírlugos, a w weekendy, także po meczach, ćwiczył strzały. Gdy w meczu nie trafił, ojciec głośno mu to wytykał.
Jesienią 2004 roku grał w III lidze w Létavértes, a w ekstraklasie węgierskiej zadebiutował w barwach DVSC w kwietniu 2005 roku, w meczu z MTK. W pierwszym sezonie zagrał dwa razy, w drugim też nie miał pewnego miejsca w składzie. Do pierwszej jedenastki wszedł jesienią 2006 roku, gdy Debreczyn stawał się krajową potęgą. Z DVSC trzy razy zdobył mistrzostwo Węgier.
W październiku 2007 roku podpisał pięcioletni kontrakt z PSV Eindhoven. Miał dołączyć latem, ale pojechał do Holandii już w styczniu 2008 roku. Kilka dni po przyjeździe wyszedł w podstawowym składzie na mecz z Feyenoordem przed 75 tysiącami widzów. Przyznawał, że do 44. minuty prawie nie wiedział, co się dzieje, a uspokoił się dopiero, gdy minął obrońcę i dośrodkował do partnera, który trafił głową w słupek. Gola strzelił już w drugim meczu ligowym. Po pół roku PSV zostało mistrzem Holandii.
W Eindhoven przyjechał niemal bez znajomości angielskiego i uczył się z książki, którą zabrał z domu. Po treningach piłkarze musieli jeść razem obiad, a on za każdym razem siadał obok kogoś innego. W 2009 roku dwa razy wyróżnił się w meczach z Ajaksem: przy zwycięstwie 4:3 strzelił dwa gole i dołożył asystę, a przy 6:2 strzelił gola i dwa razy asystował. Trenera Freda Ruttena chwalił za zaufanie i to, czego go nauczył. W sezonie 2010/11 PSV z nim w składzie doszło do ćwierćfinału Ligi Europy.
W czerwcu 2011 roku podpisał czteroletni kontrakt z Anży Machaczkała, gdzie grali już Roberto Carlos i Samuel Eto'o. Przyznał wtedy, że pieniądze były ważnym powodem tej decyzji. Po latach mówił, że na Węgrzech wszyscy byli rozczarowani tym wyborem, a wielu uznało, że sprzedał się za pieniądze. W Anży zagrał tylko w ośmiu meczach o stawkę.
W styczniu 2012 roku przeszedł do Dynama Moskwa i podpisał czteroletnią umowę. W Moskwie spędził trzy i pół roku, ale nie zdobył trofeum. W maju 2012 roku Dynamo przegrało 0:1 finał Pucharu Rosji z Rubinem Kazań. Z Dynamem doszedł też do 1/8 finału Ligi Europy, w której rywalem było Napoli.
W sierpniu 2015 roku podpisał czteroletni kontrakt z Bursasporem, ale po sezonie odszedł, gdy w tureckich mediach pisano o kłopotach klubu z wypłatami. Po Euro 2016 przeniósł się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W Al-Wahdzie spędził dwa sezony i w 2017 roku strzelił dwa gole w wygranym finale Pucharu Prezydenta. Później grał w Al-Ittihad Kalba, które rozstało się z nim w styczniu 2020 roku, pół roku przed końcem kontraktu, a następnie w Al-Ain. Tam zagrał tylko cztery razy, zanim sezon przerwała pandemia.
22 września 2020 roku, po dwunastu i pół roku za granicą, wrócił do Debreczyna. DVSC grało wtedy w II lidze. W lipcu 2026 roku, jako kapitan drużyny, mówił, że gole i asysty nie są już dla niego najważniejsze, a coraz większą odpowiedzialność ma za zgranie zespołu i pomoc młodszym piłkarzom.
Lewonożny skrzydłowy, najczęściej grający po lewej stronie. Jego typowe zagranie sam opisywał tak: wypuścić sobie piłkę, minąć obrońcę jeden na jednego i dośrodkować. W Holandii nauczono go, by po otrzymaniu piłki szukał strzału i atakował rywala, zamiast ograniczać się do bezpiecznych zagrań. Był szybki, dryblował w nieszablonowy sposób i dokładnie dogrywał piłkę do napastników.
Mocno uderzał z dystansu, a rzuty wolne były jego znakiem rozpoznawczym od pierwszych lat w Debreczynie. Wadą bywała nieregularność formy.
W reprezentacji Węgier zadebiutował 2 czerwca 2007 roku w Heraklionie, w przegranym 0:2 meczu eliminacji Euro 2008 z Grecją. Pierwszego gola strzelił niespełna rok później, również Grekom. W październiku 2014 roku w Bukareszcie strzelił z rzutu wolnego gola na 1:1 z Rumunią w eliminacjach Euro 2016. Przed strzałem naradzał się z Dánielem Tőzsérem i w ostatniej chwili uderzył tam, gdzie radził mu kolega.
Na Euro 2016 we Francji był kapitanem drużyny. 22 czerwca w Lyonie, w meczu z Portugalią (3:3), dwa razy dawał Węgrom prowadzenie strzałami spoza pola karnego: najpierw z rzutu wolnego, potem lewą nogą, za każdym razem po rykoszecie. Węgrzy wygrali grupę i odpadli w 1/8 finału z Belgią.
W listopadzie 2019 roku zagrał w Cardiff w meczu eliminacji Euro z Walią, a potem selekcjoner Marco Rossi przestał go powoływać. Trzy lata później dał mu pożegnalny występ: 20 listopada 2022 roku w Puskás Arénie, w wygranym 2:1 towarzyskim meczu z Grecją, Dzsudzsák zagrał w kadrze po raz 109. i wyprzedził bramkarza Gábora Királya, z którym dzielił rekord 108 występów. Część byłych reprezentantów krytykowała organizację takiego meczu po trzech latach przerwy. W kadrze strzelił 21 goli.
305
z 360 możliwych
1
co 305 minut
0
7,0
Łącznie · Na 90 min